The Replacements zastąpili innego wykonawcę w „Saturday Night Live”
The Replacements byli muzycznymi gośćmi odcinka „Saturday Night Live” prowadzonego przez Harry’ego Deana Stantona. Emisja odbyła się 18 stycznia 1986 roku, w jedenastym sezonie programu. Grupa wykonała wtedy „Bastards of Young” oraz „Kiss Me on the Bus”, dwa utwory z płyty „Tim” wydanej pod koniec 1985 roku. Był to pierwszy występ The Replacements w ogólnokrajowej amerykańskiej telewizji i jedyny udział całego zespołu w „Saturday Night Live”.
Według relacji zespół zaproszono po odwołaniu występu wcześniej zakontraktowanego wykonawcy. Zaangażowanie zespołu wspierał G.E. Smith, ówczesny koordynator muzyczny programu i fan jego twórczości. Wytwórnia Sire, należąca do Warner Bros., traktowała występ jako ważną okazję promocyjną. The Replacements od dawna mieli jednak opinię zespołu niechętnego branżowym regułom.
Alkohol przed wejściem na antenę i przekleństwo w „Bastards of Young”
Próba generalna miała przebiec bez większych problemów. Między soundcheckiem a wejściem na żywo muzycy zamknęli się w garderobie i zaczęli pić. Według relacji świadków do muzyków dołączył także Harry Dean Stanton, co nadało spotkaniu wyraźnie imprezowy charakter. Bob Stinson miał nawet przewrócić się po drodze na scenę i uszkodzić gitarę, dlatego wystąpił na pożyczonym instrumencie z zaplecza SNL. Dla ekipy programu był to sygnał, że zespół może sprawiać problemy podczas transmisji na żywo.
W trakcie „Bastards of Young” Paul Westerberg krzyknął do Boba Stinsona: „Come on, fucker”. Westerberg najpewniej próbował dać gitarzyście sygnał do wejścia, lecz przekleństwo wyłapał mikrofon. Część widzów mogła tego niemal nie usłyszeć, ale dla producentów było to wyraźne naruszenie zasad obowiązujących na antenie.
Według relacji muzycy ustawili wzmacniacze głośniej, niż uzgodniono z realizatorami. Nie trzymali się wcześniej ustalonych pozycji dla kamer, przez co realizatorzy musieli reagować zarówno na problemy z obrazem, jak i z dźwiękiem. Przed drugim wejściem część członków grupy pozamieniała się ubraniami, a „Kiss Me on the Bus” nie zaczęło się od razu poprawnie. Zespół musiał ponownie odliczyć wejście, co pogłębiło wrażenie, że występ wymyka się spod kontroli.
Po występie Lorne Michaels zamknął The Replacements drogę do „SNL”
Jedenasty sezon „Saturday Night Live” był dla programu trudnym okresem. Lorne Michaels wrócił wtedy po kilkuletniej przerwie, a show zbierało słabe recenzje i mierzyło się z problemem niskiej oglądalności. W tej sytuacji NBC nie mogło sobie pozwolić na kolejny skandal ani na wrażenie, że produkcja nie panuje nad transmisją.
Po pierwszym utworze Michaels miał ostro skrytykować menedżment The Replacements za zachowanie muzyków. W relacjach z kulis powraca jego deklaracja, że zespół nie wystąpi już więcej w telewizji. Producent miał być wściekły nie tylko z powodu przekleństwa, lecz także pijaństwa, problemów realizacyjnych i ignorowania ustaleń. Później miał zobaczyć zniszczoną garderobę. Pojawiały się też informacje o szkodach w hotelu opłaconym przez produkcję.
Nie chodziło więc wyłącznie o jedno słowo, które padło na żywo. Produkcja „SNL” straciła zaufanie do zespołu, który zamiast promować nową płytę zagroził sprawnemu przebiegowi całego odcinka. The Replacements jako grupa nie wrócili już do programu, choć po latach legenda o całkowitym zakazie bywała upraszczana.
Paul Westerberg pojawił się w SNL solo w 1993 roku i zagrał nawet „Can’t Hardly Wait” z repertuaru The Replacements. W 2014 roku reaktywowana grupa wystąpiła z kolei w tym samym budynku 30 Rock, lecz w „The Tonight Show Starring Jimmy Fallon”, a nie w SNL. Występ w programie Jimmy'ego Fallona był symbolicznym powrotem zespołu do NBC. Nie zmienił jednak faktu, że koncert z 1986 roku pozostał najsłynniejszym telewizyjnym występem The Replacements. Dla części fanów występ pozostał dowodem bezkompromisowości. Dla samych muzyków był także lekcją, jak łatwo zmarnować największą zawodową szansę.