Pearl Jam chcieli tańszych biletów dla fanów. Skończyło się wojną z Ticketmasterem

W połowie lat 90. Pearl Jam należeli do największych rockowych zespołów w USA. Zamiast wykorzystywać swoją pozycję do podnoszenia cen biletów, chcieli je obniżyć. Zespół zażądał, by fani płacili najwyżej 20 dolarów razem z opłatami, co doprowadziło do otwartego starcia z Ticketmasterem. Spór szybko wykroczył poza konflikt o prowizje i stał się przedmiotem zainteresowania Departamentu Sprawiedliwości USA oraz Kongresu.

Muzycy zespołu Pearl Jam na tle niebieskich efektów świetlnych. O ich walce o tanie bilety przeczytasz na EskaRock.
Autor: Materiały prasowe - Danny Clinch/ Materiały prasowe

Pearl Jam chcieli biletów po 18 dolarów i jasno określonych opłat

W 1994 roku Pearl Jam ustalili prosty warunek dla organizatorów swojej trasy. Sam bilet miał kosztować 18 dolarów, a opłata serwisowa nie mogła przekroczyć 10 procent tej kwoty, czyli 1,80 dolara. Oznaczało to, że ostateczny koszt wejścia na koncert nie powinien być wyższy niż 19,80 dolara. Muzycy podkreślali, że nie walczą o większy udział w przychodach, lecz o dostępność koncertów dla młodszych i mniej zamożnych fanów.

Dla zespołu równie ważna była przejrzystość cen. Pearl Jam chcieli, by na bilecie i w reklamach osobno podawano cenę koncertu oraz wysokość opłaty pobieranej przez pośrednika. Dzięki temu publiczność mogła zobaczyć, kto faktycznie podbija końcową cenę. Zespół uważał, że niewidoczne dodatkowe opłaty budzą frustrację fanów wobec artysty, nawet jeśli sam bilet pozostaje tani.

Pearl Jam - ciekawostki o albumie “Ten | Jak dziś rockuje?

Darmowy koncert w Seattle i sprzedaż biletów w Chicago ujawniły politykę opłat Ticketmastera

Pierwsze zgrzyty pojawiły się jeszcze w 1992 roku przy planowanym darmowym koncercie Pearl Jam w Seattle. Ticketmaster nie chciał rozprowadzać bezpłatnych wejściówek bez pobrania opłaty serwisowej. Firma miała zażądać 1,50 dolara za każdy bilet, czyli łącznie około 45 tysięcy dolarów za druk i dystrybucję. Zespół uznał, że taka opłata przeczy idei darmowej imprezy, więc zorganizował dystrybucję razem z miastem Seattle, poza systemem Ticketmastera.

Kolejny spór wybuchł w marcu 1994 roku przed koncertem w Chicago. Do biletu Pearl Jam za 18 dolarów Ticketmaster chciał doliczyć 3,75 dolara opłaty serwisowej. Stone Gossard wynegocjował z lokalnym oddziałem firmy, że dopłata zostanie wyraźnie wyszczególniona. Według relacji zespołu centrala Ticketmastera próbowała cofnąć tę zgodę tuż przed rozpoczęciem sprzedaży. Pearl Jam zagrozili wtedy przeniesieniem koncertu do innego obiektu.

Muzycy wskazywali również na problem wyłącznych umów na sprzedaż biletów. Wielkie hale i promotorzy zawierali z Ticketmasterem wieloletnie umowy na wyłączność, często obowiązujące przez trzy do pięciu lat. W praktyce zespół, który nie akceptował warunków pośrednika, tracił dostęp do najważniejszych obiektów w dużych miastach. Niska cena widoczna na plakacie nie chroniła więc fanów przed wysoką końcową kwotą przy zakupie biletu.

Memorandum Pearl Jam uruchomiło postępowanie antymonopolowe

6 maja 1994 roku Pearl Jam złożyli memorandum do wydziału antymonopolowego Departamentu Sprawiedliwości USA. Dokument przygotowany przez kancelarię Sullivan & Cromwell zarzucał Ticketmasterowi wykorzystywanie dominującej pozycji w dystrybucji biletów. Zespół wskazywał na wyłączne kontrakty z obiektami, które miały blokować konkurencję i uniemożliwiać zorganizowanie taniej trasy. Memorandum doprowadziło do federalnego postępowania dotyczącego praktyk Ticketmastera.

30 czerwca Jeff Ament i Stone Gossard zeznawali przed komisją Kongresu. Opowiadali o próbach utrzymania ceny poniżej 20 dolarów i o opłatach, które często wyraźnie przekraczały założony przez nich limit 10 procent. Prezes Ticketmastera Fred Rosen odrzucał zarzut monopolu. Tłumaczył, że opłaty pokrywają koszty systemu sprzedaży, obsługi telefonicznej i infrastruktury, a średni zysk firmy z pojedynczego biletu jest niewielki.

Sprawa dotyczyła nie tylko wysokości dodatkowych opłat. W toku dochodzenia analizowano model, w którym Ticketmaster dzielił się częścią opłat serwisowych z właścicielami hal i promotorami w zamian za wyłączność. Dla Pearl Jam był to mechanizm zamykający rynek przed innymi dystrybutorami. Dla firmy i współpracujących z nią obiektów były to dobrowolnie zawierane umowy biznesowe, co później utrudniło władzom udowodnienie naruszenia prawa.

W maju 1994 roku zespół odwołał planowaną letnią trasę, ponieważ nie znalazł wystarczającej liczby dużych obiektów gotowych spełnić jego warunki. Była to kosztowna decyzja, podjęta niedługo po sukcesie albumu „Vs.”. Prasa szacowała później, że komplikacje i odwołane występy mogły kosztować grupę około 3 milionów dolarów utraconych przychodów. Decyzja Pearl Jam pokazała, że wysokość opłat biletowych wpływa nie tylko na fanów, lecz także na możliwość organizowania tras koncertowych.

Bojkot Ticketmastera utrudnił Pearl Jam organizację trasy

W 1995 roku Pearl Jam spróbowali zbudować alternatywę. Zespół rozpoczął współpracę z ETM Entertainment Network, która sprzedawała bilety przez zautomatyzowaną linię telefoniczną i wysyłkę pocztową. Najczęściej wejściówka kosztowała 18 dolarów, do czego dochodziły 2 dolary opłaty serwisowej i 45 centów za obsługę. Technicznie dało się więc sprzedawać bilety taniej niż w systemie Ticketmastera.

Znacznie trudniej było znaleźć miejsca na występy. Klasyczne areny w Los Angeles, Nowym Jorku i innych kluczowych miastach pozostawały związane umowami z Ticketmasterem. Pearl Jam musieli szukać mniej typowych miejsc, między innymi na terenach targowych, w obiektach uczelnianych i w ośrodku narciarskim w Lake Tahoe. Eddie Vedder wspominał później, że zamiast skupiać się na muzyce zespół dyskutował o ogrodzeniach, parkingach, drogach dojazdowych oraz toaletach przenośnych.

Problemy osiągnęły kulminację w czerwcu 1995 roku w Del Mar Fairgrounds w południowej Kalifornii. Dwa koncerty odwołano po ostrzeżeniach służb, które obawiały się, że tysiące osób bez biletów spróbują sforsować wejścia. Wszystkie 26 tysięcy wejściówek sprzedało się w 13 minut. Następnego dnia grupa przeniosła występy do San Diego Sports Arena, czyli obiektu współpracującego z Ticketmasterem.

5 lipca 1995 roku Departament Sprawiedliwości zamknął roczne śledztwo bez podjęcia działań przeciw Ticketmasterowi. Lakoniczny komunikat nie wyjaśniał szczegółowo powodów tej decyzji, lecz powszechnie uznano ją za porażkę Pearl Jam. Zespół ostatecznie nie zdołał utrzymać pełnoskalowego bojkotu i od 1998 roku ponownie korzystał z obiektów obsługiwanych przez Ticketmaster. Ich działania nie zmieniły wówczas rynku sprzedaży biletów, ale do dziś pozostają jednym z najważniejszych przykładów sprzeciwu artystów wobec dominacji wielkich firm biletowych.