Jan Borysewicz ma za sobą naprawdę intensywne miesiące. W trwającym wciąż jeszcze 2026 roku przypada 45 lat od założenia przez gitarzystę zespołu, który zmienił oblicze polskiego rocka - Lady Pank. Już w ubiegłym roku światło dzienne ujrzała płyta 45, a od początku 2026 formacja spędza większość swojego czasu na koncertach.
Na Lady Pank aktywności Borysewicza się jednak nie kończą. W lipcu tego roku odbyła się inauguracyjna edycja festiwalu, imienia legendy gitary. W październiku zaś na platformę Netflix trafiła wyczekiwana od ponad roku jego filmowa biografia. Mniej obcy z miejsca stał się prawdziwym hitem platformy, a Jan Borysewicz brał aktywny udział w promocji produkcji, pojawiając się na festiwalu filmowym w Gdynii oraz udzielając licznych wywiadów. W tym najczęściej towarzyszył mu Mikołaj Bukrewicz, czyli odtwórca roli Jana Borysewicza w Mniej obcym. Przypominamy, że na premierę wciąż czeka ścieżka dźwiękowa produkcji, na której znajdzie się duet Borysewicz-Bukrewicz, zatytułowany Mama.
Jan Borysewicz relaksuje się przy słynnym serialu!
Nie da się jednak żyć w takim ciągłym pędzie. Sam Jan Borysewicz nie ukrywa, że potrzebuje chwil oddechu i właśnie na relaksie skupia się w czasie pomiędzy koncertami. Gitarzysta opowiedział o tym więcej we wspólnym wywiadzie, którego razem z Michałem Wiraszko udzielili dla programu "Pytanie na śniadanie". Dziennikarz Mateusz Jędraś zapytał muzyka o to, jak on się właściwie relaksuje. Założyciel Lady Pank nie ukrywa, że po serii koncertów potrzebuje ciszy i stara się wyciszać, jak tylko najbardziej się da.
Jan Borysewicz zdradził, że relaksuje się przede wszystkim oglądając telewizję. Jak wyjaśnił, nie ogląda jednak "byle czego". W momencie, gdy chce odpocząć po intensywnym okresie koncertowania, włącza sobie legendarny i ceniony po dziś dzień serial Columbo. Muzyk wyznał, że niezwykle ceni grę aktorską Petera Falka, dzięki której w programie wciąż odkrywa coś nowego.
Kiedyś potrzebowałem jak najwięcej hałasu, ale to się zmieniło - wyznał Jan Borysewicz.