Supergrupa złożona z legend metalu idzie za ciosem. Muzycy Lex Legion szykują drugi album!

Muzycy klasycznego składu zespołu dowodzonego przez Kinga Diamonda, którzy powołali do życia supergrupę Lex Legion, nie zwalniają tempa. Wiadomo już, że ta ekipa intensywnie pracuje nad następcą swojego debiutanckiego krążka.

Muzycy metalowej supergrupy Lex Legion na czarno-białym zdjęciu. O ich nowym albumie przeczytasz na EskaRock.
Autor: Lex Legion/ Materiały prasowe

Supergrupa złożona z byłych muzyków zespołu Kinga Diamonda pracuje nad drugim albumem. "To będzie mocniejsza rzecz niż debiut"

Muzycy z klasycznego składu zespołu dowodzonego przez Kinga Diamonda z końca lat osiemdziesiątych postanowili połączyć siły z wokalistą Nilsem K. Rue z Pagan’s Mind. I tak oto powstała prawdziwa supergrupa Lex Legion. Przypomnijmy, że działają w niej: perkusista Mikkey Dee (Motörhead, Scorpions), gitarzyści Andy La Rocque i Pete Blakk oraz basista Hal Patino.

W połowie czerwca 2026 roku na rynku ukazał się debiutancki album od zespołu zatytułowany po prostu Lex Legion. Co istotne: formacja nie zamierza się zatrzymywać. Członkowie Lex Legion przygotowują już materiał na drugą płytę. 

DragonForce | Człowiek z Metalu w Esce ROCK

Andy La Rocque oraz Pete Blakk gościli ostatnio w podcaście Pod Scum, gdzie zdradzili szczegóły dotyczące przyszłości tego projektu. 

Mamy już zarys 10-11 utworów. Za jakieś dwa tygodnie Mikkey wchodzi do studia, żeby nagrać pierwsze partie perkusji. Prawdopodobnie wydamy jeden lub dwa single przed wydaniem drugiego albumu. Chcemy, żeby ten krążek był dłuższy od debiutu – potrwa około 40-45 minut. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, to całość powinna ukazać się w sierpniu lub wrześniu przyszłego roku – wyjawił La Rocque.

– Myślę, że to będzie mocniejszy album niż pierwszy. Mamy jednak na razie tylko fundamenty i struktury, więc zobaczymy, co się stanie, gdy Nils napisze niesamowite teksty, Hal dołoży swój bas, a Mikkey perkusję – uzupełnił Blakk. 

Zanim jednak do tego dojdzie, grupa zagra pierwszy koncert. Ten odbędzie się 11 grudnia 2026 w Filmstudion w Göteborgu (Szwecja) i będzie to jedyny występ formacji w tym roku. A co potem? 

– Ruszymy w trasę, ale nie wiem dokładnie kiedy, bo na ten moment mamy tylko około 37 minut muzyki. Oczywiście moglibyśmy wpleść utwory Kinga Diamonda czy Motörhead, ale chcemy grać jako Lex Legion. Chcemy więc mieć jak najwięcej własnego materiału. I dlatego na tym etapie nie możemy tak naprawdę zagrać pełnej trasy jako headliner. Prawdopodobnie skończy się na wspieraniu kogoś większego jako support. Ale myślę, że to się zmieni, jak tylko ukaże się drugi album. Wtedy będziemy mogli naprawdę zacząć planować trasę. I bardzo chciałbym to zrobić z tym zespołem, naprawdę na to czekam – dodał Andy La Rocque. 

Rocktoberfest 2026 – urodziny Radia Eska Rock za nami. Tak bawiliście się podczas tego niezapomnianego wydarzenia: