Mikkey Dee odmówił dołączenia do Motörhead jeszcze w latach 80. Perkusista wyjaśnił dlaczego
Mikkey Dee to legendarny szwedzki perkusista, który pochodzi z Grecji. Muzyk może pochwalić się naprawdę bardzo interesującym CV. W latach osiemdziesiątych występował w zespole Kinga Diamonda. Obecnie, już od ponad dekady, znajduje się w składzie niemieckiej formacji Scorpions. Nie tak dawno, o czym informowaliśmy na naszych łamach, zaangażował się w działalność supergrupy Lex Legion, w której grają muzycy klasycznego składu zespołu wspomnianego już wcześniej Diamonda.
Oczywiście nie możemy zapominać także o Motörhead. Do kultowej grupy, na której czele stał nieodżałowany wokalista i basista Lemmy Kilmister, dołączył w 1992. I grał w niej przez ponad 20 lat (w 2015 historia Motörhead dobiegła oficjalnie końca po śmierci frontmana).
Co ciekawe, Dee wcale nie palił się do grania u boku Lemmy’ego. Perkusista zdradził – w najnowszym wywiadzie dla Loudwire – że mógł dołączyć do Motörhead już w latach osiemdziesiątych.
W 1987 obie kapele wyruszyły w trasę po Europie u boku niemieckiego zespołu thrashmetalowego Destruction. Właśnie wtedy Kilmister zwrócił uwagę na młodego perkusistę (rocznik 1963). Dee jednak nie przyjął wówczas tej propozycji.
Zrobiłem to z pełnym szacunkiem. Utrzymywaliśmy kontakt, to nie było tak, że powiedziałem: "Spieprzajcie, nie przyjdę”. Właściwie to byłem niesamowicie zaszczycony. Ale po pierwsze – byłem niesamowicie szczęśliwy w zespole Kinga Diamonda, byliśmy grupą przyjaciół. Po drugie – nie czułem, żebym miał już odpowiednie zasługi, by dołączyć do tak wielkiego zespołu jak Motörhead. Byłem więc na tyle mądry, by odmawiać im kilka razy, dopóki faktycznie do nich nie dołączyłem. Byłem wtedy dojrzalszy i miałem już w sobie nieco więcej doświadczenia oraz nabyłem rutyny – powiedział Mikkey Dee.
Po odejściu z ekipy Diamonda, Dee bębnił u boku Dona Dokkena. Wtedy telefon perkusisty zadzwonił po raz kolejny. W słuchawce perkusista znów usłyszał zachrypnięty głos Lemmy'ego.
– Powiedziałem Donowi: "Lemmy znowu dzwonił. To chyba już trzeci albo czwarty raz". A on na to: "Powinieneś, kur**, z tego skorzystać". Odparłem, że jestem już na to gotowy – dodał.
Przypomnijmy, że Dee nagrał z Motörhead łącznie 12 albumów studyjnych.