Dlaczego nie powstał jeszcze film biograficzny o Green Day? Perkusista grupy odpowiedział wprost!
Sukces komedii Nimrods – fikcyjnej opowieści inspirowanej pierwszymi trasami koncertowymi amerykańskiej formacji Green Day – rozbudził apetyty fanów Billiego Joe Armstronga i spółki na kolejne produkcje filmowe (przypomnijmy, że muzycy GD są współproducentami całości). Zwłaszcza, że od lat, w przestrzeni medialnej, przewija się temat filmowej adaptacji American Idiot, słynnego albumu grupy z 2004 roku. Całość jednak wciąż nie została zrealizowana.
Perkusista Tré Cool, w wywiadzie dla magazynu NME, został zapytany o tę produkcję.
– Dajcie spokój, przecież dopiero co wypuściliśmy "Nimrods"! A Wy już próbujecie nas zmusić do zrobienia kolejnego filmu! To trochę tak, jakbyśmy wydali nowy album, a dwa tygodnie później ktoś by pytał: "Och, wracacie już do studia?". Powiem wam jedno: jesteśmy niezwykle dumni z "American Idiot" i to dla nas szalenie ważny album. I nie przestaliśmy o nim rozmawiać! – powiedział wprost muzyk.
Podczas wspomnianej rozmowy poruszono również wątek ewentualnego filmu biograficznego o historii kalifornijskiego tria.
Co jakiś czas ten temat wraca. Raz na parę er ktoś rzuca: "Powinniśmy nakręcić film o Waszym życiu". A przecież my jeszcze nie skończyliśmy. Nie chcemy siedzieć, spoglądać w przeszłość i kręcić się w kółko, marnując energię na gadanie o tym, co już zrobiliśmy, skoro wciąż tworzymy nowe rzeczy – podsumował Tré Cool.
Muzycy Green Day wypuścili całkowicie premierową piosenkę
W związku z premierą filmem, w serwisach streamingowych pojawiła się oficjalna ścieżka dźwiękowa do Nimrods. Składający się z 30 utworów album zawiera m.in. dobrze znane klasyki grupy, a także premierową kompozycję I’m Never Gonna R.I.P..