Jacek Kawalec w Budce Suflera
Jacek Kawalec to aktor obecny na polskiej scenie od lat 80., ale prawdziwą popularność zdobył prowadząc słynny program "Randka w ciemno" na początku lat 90. Widzowie najbardziej kojarzą go z roli Tomasza Witebskiego w przebojowym serialu "Ranczo".
Od lat 90. Kawalec rozwijał też karierę muzyczną, wydając m.in. płytę z sonetami Szekspira i występując z piosenkami Joe Cockera.
Prawdziwy przełom muzyczny nastąpił w 2022 roku, gdy aktor został wokalistą Budki Suflera. Zaśpiewał na wydanej w ubiegłym roku płycie "Skaza" i miał uczestniczyć w kolejnych nagraniach. Niestety, w zespole doszło do rozłamu.
Konflikt w zespole. Tomasz Zeliszewski gorzko o Jacku Kawalcu
Kryzys rozpoczął się 16 sierpnia, kiedy na profilu zespołu opublikowano komunikat podpisany przez Tomasza Zeliszewskiego. Perkusista Budki Suflera potępił w nim "treści słowno-muzyczne" publikowane w internecie przez wokalistę zespołu, oskarżając go o wyśmiewanie Zenka Martyniuka i jego fanów.
Okazało się, że poszło o solowe występy Kawalca, na których aktor w satyryczny sposób wykonuje przebój "Przez twe oczy zielone" zespołu Akcent.
Zeliszewski podkreślił, że choć sam nie słucha disco polo, uważa, że Martyniuk zasługuje na szacunek, dlatego postanowił przeprosić za zachowanie kolegi z zespołu.
Polecany artykuł:
Jacek Kawalec odchodzi i mówi o cenzurze
Jacek Kawalec odpowiedział własnym oświadczeniem na Facebooku, w którym ogłosił odejście z Budki Suflera. Aktor tłumaczy, że nie godzi się na cenzurę swojej twórczości scenicznej. Wskazał również na hejt, z jakim musi się teraz mierzyć.
Po roku 89 nikt nie ma prawa cenzurować moich, wypowiedzi scenicznych - ani tych satyrycznych ani tych poważnych! Pan Tomasz Zeliszewski publikując wczoraj swoje oświadczenie na stronie Budki Suflera chciał sobie takie prawo przyznać. Winien jednak liczyć się z konsekwencjami tego, co wczoraj kliknął poza moimi plecami cenzurując moją parodię pana Zenka Martyniuka i tym samym wywołując falę hejtu pod moim adresem. Tym bardziej, że proponując mi współpracę zgodził się na jednoczesne kontynuowanie przeze mnie całej mojej działalności artystycznej poza zespołem. Swoją drogą zadziwiający refleks, bo filmiki z moją wersją piosenki o oczach zielonych krążą w necie już od ponad pięciu lat - czyli dużo wcześniej zanim Pan Tomasz zaproponował mi wspólne z Budką Suflera koncertowanie i nagrywanie. Atak na moją osobę i napuszczanie na hejt ze strony osób, które zaprosiły mnie do zespołu uważam za rażące przekroczenie zasad i warunków współpracy, dlatego z niej rezygnuję - pisze Jacek Kawalec.
Aktor zadeklarował jednocześnie, że mimo rozstania zamierza zagrać na wcześniej zaplanowanych koncertach, aby nie sprawiać kłopotów organizatorom.