Czy Phil Collins wyda jeszcze kolejny solowy album? "Chciałbym wejść do studia i zobaczyć, co z tego wyjdzie"

Fani Phila Collinsa od ponad dekady czekają na choćby najmniejszy znak, że legendarny muzyk ponownie wejdzie do studia nagraniowego. Choć w ostatnich latach wiadomości o stanie zdrowia legendarnego wokalisty napawały głównie niepokojem, w najnowszym wywiadzie 75-letni artysta dał nadzieje, że być może w przyszłości jeszcze coś nowego nagra.

Muzyk Phil Collins w okularach uśmiecha się delikatnie. O planach artysty przeczytasz na EskaRock.
Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

Phil Collins jeszcze nie powiedział ostatniego słowa? "Teraz na pewno nie powiem nie"

Kiedy w marcu 2022 roku legendarna grupa Genesis kończyła sukcesem wyprzedaną trasę The Last Domino?, fani na całym świecie byli przekonani, że to ostateczny koniec scenicznej i muzycznej drogi Phila Collinsa. Przypomnijmy, że wokalista od lat zmaga się z problemami zdrowotnymi. 75-letni artysta nie wydał płyty od 16 lat. Jego solową dyskografię zamyka krążek Going Back, na którym znalazły się covery. 

Jeśli myśleliście, że szans na kolejną płytę nie ma w ogóle, to... byliście w błędzie. W najnowszym wywiadzie dla magazynu Prog Collins został zapytany o to, czy fani mogą spodziewać się jeszcze jakichkolwiek nowych nagrań w przyszłości. Odpowiedź legendy dla wielu mogła być pewnego rodzaju zaskoczeniem. 

Najpierw był perkusistą, potem został liderem Genesis. Oto niesamowita droga Phila Collinsa. "Nikt inny nie chciał tej pracy"

Cóż, teraz na pewno nie powiem "nie". Nadal mam swoje małe studio i chciałbym do niego wejść, ]popróbować różnych rzeczy i zobaczyć, co z tego wyjdzie. Są pewne rzeczy, które mógłbym dokończyć. Oraz inne, które są już gotowe. Więc wyprodukowanie czegoś nowego nie leży poza granicami możliwości – wyjaśnił Phil Collins. 

Phil Collins dołączy w tym roku do Rock and Roll Hall of Fame

Collins w 2010 roku został wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame jako członek formacji Genesis. W tym roku dołączy tam z kolei, dzięki swojej karierze solowej. 

W rozmowie z Eddiem Trunkiem w programie Trunk Nation na antenie Sirius XM, Phil Collins nie krył emocji związanych z tym wyróżnieniem. Dodał także, że była to dla niego niespodzianka. – Nie spodziewałem się tego. Jestem bardzo, bardzo zaszczycony i cieszę się, że o mnie pomyślano i że było wystarczająco dużo osób, które na mnie zagłosowało. Zgaduję, że tak to wygląda. Nie wiem dokładnie, jak to wszystko działa, ale bardzo miło jest się tam znaleźć i jestem niezwykle zadowolony z tego powodu – wyznał. 

Tegoroczna ceremonia została zaplanowana na 14 listopada (wydarzenie odbędzie się w Los Angeles). Przypomnijmy, że oprócz Collinsa, w tym roku zaszczytu dołączenia do Rock and Roll Hall of Fame dostąpią także: Iron Maiden, Billy Idol, Joy Division/New Order, Oasis, Sade, Luther Vandross oraz Wu-Tang Clan. Wydarzenie nie będzie transmitowane na żywo. Uroczystość zostanie wyemitowana dopiero w grudniu m.in. na platformie streamingowej Disney+. 

Według zapowiedzi, Phil Collins nie zaśpiewa w trakcie ceremonii. Wokalista przyznał otwarcie, że taki występ wymagałby od niego bardzo dobrej kondycji, której mu obecnie brakuje. – Wolałbym tego nie robić – powiedział w tegorocznym wywiadzie dla BBC Breakfast

Oto ciekawostki o albumie Face Value od Phila Collinsa: