Queens of the Stone zapowiedzieli nowy album. To wideo naprawdę przeraża
Nie tak dawno muzycy Queens of the Stone Age udostępnili w serwisach streamingowych singiel zatytułowany Easy Street. Utwór, który zespół po raz pierwszy zaprezentował na żywo podczas ubiegłorocznej, znakomicie przyjętej trasy Catacombs, jest pierwszą premierową kompozycją grupy od czasu albumu In Times New Roman z 2023. Nic więc dziwnego, że w przestrzeni medialnej zaczęły pojawiać się spekulacje, że wielkimi krokami nadchodzi kolejna studyjna płyta QOTSA. Rzeczywiście, coś w tym temacie się dzieje.
W sieci pojawił się krwawy zwiastun, w którym wokalista i gitarzysta Josh Homme oraz klawiszowiec Dean Fertita grają w tzw. "pięciopalcowego szaszłyka" (ang. five-finger fillet). Jest to niebezpieczna gra, która polega na szybkim dźganiu nożem między palcami dłoni.
Fertita radzi sobie z tym wyzwaniem całkiem dobrze. Dla Homme’a zabawa kończy się jednak fatalnie. Frontman Queens of the Stone Age wbija nóż prosto we własną dłoń. Zanim jednak dochodzi do krwawej eskalacji, klawiszowiec pyta lidera o datę premiery nowej płyty. – Chyba 30 września – odpowiada krótko Josh Homme.
Na koniec materiału lektor podsumowuje: "Queens of the Stone Age, nowy album 'Perfecth', premiera 30 września". Co ciekawe jednak, na samym końcu wideo data zostaje przekreślona, a sam film zyskał wymowny tytuł "Coming… soon?" ("Premiera... wkrótce?").
Wygląda więc na to, że płyta w tym roku trafi do rąk słuchaczy, ale raczej nie nastąpi to wspomnianego 30 września, gdyż jest to środa. A jak powszechnie wiadomo: albumy tradycyjnie są wypuszczane w piątki.
Josh Homme na temat nowego utworu grupy
– To zabawna piosenka – trochę jak uderzenie w nerw łokciowy. Śmieszy, bo boli, a boli, bo jest śmieszne. Jest poważna, ale jednocześnie zabawna – powiedział Homme o wspomnianej kompozycji Easy Street. – Nagraliśmy ją tak, jak nagrywa się demo – bez metronomu, zostawiając wszystkie pomyłki. Tempo raz przyspiesza, raz zwalnia, klaskanie nie jest idealne, ale też nie jest złe. A właśnie takie niedoskonałe klaskanie wnosi do utworu coś ludzkiego, czego nie da się podrobić. Nie chodzi wyłącznie o lekkość czy żart. Chodzi o pogodzenie się z niedoskonałością własnego życia. Ta piosenka – podobnie jak życie – tkwi w błędach. To właśnie jej niedoskonałości są jej największą siłą – dodał frontman QOTSA.
Warto wspomnieć, że w nagraniu gościnnie wystąpiła amerykańska wokalistka country Nikki Lane.