Nergal szczerze o graniu płyt w całości na koncertach. Ujawnił, które albumy Behemotha chciałby zaprezentować od A do Z na żywo

Nergal przyznał otwarcie, że choć kiedyś mocno krytykował zespoły grające swoje kultowe płyty od A do Z, dziś sam dostrzega wartość w takich sentymentalnych podróżach. Zdradził również, po które klasyczne albumy Behemotha chętnie sięgnąłby w przyszłości na żywo, a do których nie wróci już nigdy.

Nergal z Behemotha śpiewa do mikrofonu i gra na gitarze podczas koncertu. O planach muzyka przeczytasz na EskaRock.
Autor: Justyna Klorek Behemoth

Nergal szczerze o graniu całych płyt na koncertach. Niegdyś takie podejście krytykował, dziś zmienił zdanie

Adam "Nergal" Darski lubi zaskakiwać. W 2026 roku połączył on siły z muzykami islandzkiej blackmetalowej formacji Misþyrming. W ramach specjalnego projektu wykonali oni w całości materiał z Sventevith (Storming Near The Baltic), debiutanckiego albumu Behemotha z 1995. Odbyło się kilka tak wyjątkowych koncertów w trakcie europejskich festiwali. Utwory ze wspomnianego krążka będzie można jeszcze usłyszeć na festiwalu Summer Dying Loud w Aleksandrowie Łódzkim. Występ zaplanowano na 4 września. 

Na temat grania płyt w całości na koncertach ostatnio wypowiedział się sam Nergal. W rozmowie z fińskim portalem Rauta przyznał otwarcie, że jego podejście w tym zakresie, na przestrzeni lat, mocno ewoluowało. 

Polskie zespoły metalowe wszech czasów. Oto ikony rodzimego najcięższego brzmienia

W okolicach ery "The Satanist" wyśmiewałem zespoły, które robiły trasy pod hasłem "gramy ten czy tamten album". Byłem wtedy taki dumny, bo "The Satanist" był świeżym materiałem i głośno mówiłem: "Hej, my nie robimy wycieczek sentymentalnych, gramy cały album, ale to nasza nowa płyta". Pamiętam, że Nick Cave zrobił chyba podobnie. Byłem dumny z tego, że nie musimy wracać do przeszłości, że nie jesteśmy zespołem, który odcina kupony. Mamy aktualny, wartościowy materiał i gramy go w całości. Z tym się po prostu nie dyskutuje. To było z mojej strony bardzo aroganckie – myśleć tak i tak mówić. W końcu jednak doszedłem do momentu, w którym sam zacząłem lubić te powroty do przeszłości, te "sentymentalne podróże". Kiedyś byłem bardzo krytyczny wobec znajomych kapel, które tak działały, a dziś sam robię to samo – wyjaśnił Nergal. 

We wspomnianej rozmowie Nergal został zapytany, czy w przyszłości fani Behemotha doczekają się trasy, podczas której grupa zagra wybrany klasyczny album w całości? Co ciekawe: muzyk nie wykluczył takiego scenariusza. 

Możliwe, że zrobimy coś takiego z Behemothem, ale po nadchodzącej trasie bierzemy wolne i nie wiem, kiedy oraz w jakiej formie wrócimy. Nie wiem więc, czy w przyszłości znajdzie się na to czas. Ale są w naszej dyskografii płyty, do których chętnie bym wrócił – wyjaśnił lider Behemotha. 

Nergal zdradził, że zagrałby w całości materiał z takich albumów, jak Demigod (2004) czy Evangelion (2009). O pierwszym z nich powiedział: – To jeden z tych krążków, które na żywo mogłyby zyskać jeszcze więcej. Z drugiej strony wykluczył także wykonanie od A do Z dwóch innych wydawnictw: Zos Kia Cultus (Here and Beyond) (2002) i The Apostasy (2007). – Niedawno wróciłem do "Zos...", żeby sprawdzić, czy są tam jakieś głęboko ukryte numery, które mógłbym wyciągnąć i dać im drugie życie na scenie. I w każdym z tych utworów zawsze znajdę coś, o czym myślę: "Rany, tak bardzo nie chcę tam wracać. Tak bardzo nie chcę tego grać. To po prostu nie jestem ja" – podsumował Nergal. 

Behemoth ujawnił szczegóły wyjątkowego wydawnictwa. Premiera coraz bliżej

Na początku września 2026, nakładem wytwórni Massacre Records, ukaże się wydawnictwo zatytułowane I, Scvlptor sygnowane przez Behemotha. Materiał zawiera osiem utworów – w tym premierowe kompozycje, nowe wersje wczesnych nagrań oraz covery z udziałem gości. – "I, Scvlptor" to [...] autonomiczne dzieło, które spina naszą przeszłość z tym, co nowe i świeże – zapowiedział Nergal, cytowany w informacji prasowej. 

Oto ciekawostki o albumie The Satanist od Behemotha: