Stewart Copeland ujawnił przy nagrywaniu, której płyty The Police bawił się najlepiej
The Police to brytyjskie trio, które powstało w 1977 roku w Londynie. W skład grupy weszli: wokalista i basista Sting, gitarzysta Andy Summers i perkusista Stewart Copeland. Muzycy w swojej twórczości połączyli punk rock z reggae oraz jazzem. W ten właśnie sposób stworzyli unikalne brzmienie, którego nie da się pomylić z żadnym innym. Grupa, po wydaniu pięciu studyjnych albumów, postanowiła zakończyć działalność w 1984. Później formacja The Police jeszcze wróciła w 2007 i zagrała wielką, światową trasę koncertową z okazji 30. rocznicy powstania. W ciągu kilkunastu miesięcy zespół dał ponad 150 występów całym świecie (w tym w Polsce, na Stadionie Śląskim w Chorzowie).
Ostatnio do czasów The Police wspomnieniami powrócił Copeland. W rozmowie z Joann Butler w programie In Studio With... perkusista zdradził, do którego wydawnictwa z dorobku grupy ma największy sentyment. Wpływ na to miała m.in. atmosfera w studiu nagraniowym.
Praca nad albumem "Reggatta de Blanc" dała najwięcej radości. Nie wiem, czy było tam najwięcej hitów, ale atmosfera była niesamowita. Zaczynaliśmy czuć, że każdy kolejny koncert to krok w górę. Przeniesienie się z małego klubu do większego sprawiało wrażenie, jakbyśmy podbili cały świat. Ten proces trwał osiem lat i przebiegał stopniowo, ale każdy krok smakował jak podbój świata. Dopiero zaczynaliśmy do czegoś dochodzić. Mówi się, że na napisanie pierwszego albumu masz całe życie, a na drugi dostajesz tylko sześć miesięcy. To była nasza druga płyta i brakowało nam materiału, ale mieliśmy w sobie mnóstwo energii i zapału. Czuliśmy, że w końcu zaczynamy zmierzać w dobrym kierunku. Weszliśmy więc do studia z genialnym, twórczym nastawieniem. Wciąż byliśmy ze sobą zżyci i ściśle współpracowaliśmy – przyznał Copeland.
Drugi album studyjny w dorobku brytyjskiej grupy The Police ukazał się na rynku w październiku 1979 roku. To właśnie na tym wydawnictwie znalazły się tak ikoniczne utwory, jak m.in. Message in a Bottle czy Walking on the Moon. Tytuł Reggatta de Blanc oznacza, w wolnym tłumaczeniu, po prostu "białe reggae”. Krążek dotarł do pierwszego miejsca na brytyjskiej listy najpopularniejszych albumów (UK Albums Chart). Ponadto przyniósł zespołowi pierwszą nagrodę Grammy. Muzycy wyróżnieni otrzymali za instrumentalny utwór tytułowy.