Wokalista Stephen Pearcy (Ratt) zdradził, który utwór chciałby usłyszeć na swoim pogrzebie. Wybór padł na Judas Priest
Ratt to amerykańska formacja hardrockowa, która stała się jednym z filarów sceny glam metalowej lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Grupa istniała od 1974 do 1992. Później doszło do rozpadu. Muzycy Ratt powrócili jednak na scenę w 1996, a kolejne zawieszenie działalności nastąpiło w 2022. Przez większość tego czasu w składzie znajdował się m.in. wokalista Stephen Pearcy. Ostatnio był on gościem w podcaście The Magnificent Others, który prowadzi Billy Corgan, lider The Smashing Pumpkins.
Pearcy potwierdził w rozmowie, że obecnie skupia się na nagrywaniu nowej płyty, która ma ukazać się na rynku jeszcze w 2026. Wokalista został także zapytany o swoje przedkoncertowe rytuały czy o najważniejsze płyty w życiu (wskazał na trzeci krążek Led Zeppelin z 1970). Corgan był też ciekawy, czy Pearcy byłby w stanie wybrać utwór na swój własny pogrzeb. Wokalista postanowił zmierzyć się z tym wyzwaniem.
– Byłby to na pewno utwór "Last Rose Of Summer" Judas Priest z albumu "Sin After Sin". Jest to niesamowity krążek. Pamiętam, jak Robbin [Crosby, gitarzysta Ratt - przyp. red.] polecił mi tę płytę w San Diego w latach siedemdziesiątych. Powiedział mi, żebym sprawdził ten zespół. Zastanawiałem się, jak ten facet [Rob Halford] może tak wysoko śpiewać? Budowanie napięcia w tym tworze jest dość szalone. Aranżacja jest świetna. To też ciekawa historia. Uważam, że to jeden z niewielu facetów, którzy śpiewają wyżej niż Robert Plant – powiedział Stephen Pearcy.
Judas Priest ponownie w Polsce. Koncert został potwierdzony
W 2026 roku zespół Judas Priest po raz kolejny zaprezentuje się w naszym kraju. Tym razem muzycy odwiedzą Warszawę! 28 lipca zespół zagra na Torwarze w ramach trasy Faithkeepers.
Warto wspomnieć, że będzie to pierwszy koncert Judas Priest w stolicy Polski. Do tej pory grupa zagrała w Katowicach, Łodzi, Gdańsku, Krakowie i Kostrzynie nad Odrą (w ramach Pol'and'Rock Festivalu).