Sepultura zagra wyjątkowy koncert na festiwalu Rock in Rio. Ta decyzja wywołała kontrowersje
W marcu 2024 roku legendarna metalowa formacja Sepultura rozpoczęła pożegnalną trasę koncertową. Od tamtej pory brazylijski zespół, który największe triumfy osiągał w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku, wystąpił dwukrotnie w Polsce. W 2026 kalendarz zespołu jest wypchany datami na całym świecie. Nic dziwnego: w tym roku wspominana trasa Sepultury ma dobiec oficjalnie końca. Na jesień planowany jest finałowy koncert w São Paulo (szczegóły wciąż jeszcze nie są znane).
Chwilę wcześniej, bo 5 września, formacja zaprezentuje się natomiast na słynnym festiwalu Rock In Rio, który odbędzie się w Rio de Janeiro. Ogłoszono właśnie, że ten występ będzie skupiał się wyłącznie... na materiale nagranym z wokalistą Derrickiem Greenem. Dla wielu fanów Sepultury to ogromne zaskoczenie. I w dodatku niekoniecznie pozytywne.
Przypomnijmy, że Green dołączył do zespołu w 1997 roku, a w składzie zastąpił Maxa Cavalerę, wokalistę i gitarzystę, który rok wcześniej postanowił pożegnać się z grupą. Muzyk skupił się na rozwijaniu Soulfly.
Oznacza to, że publiczność nie usłyszy tak legendarnych utworów, jak m.in. Roots Bloody Roots, Refuse/Resist czy Territory, bez których ciężko sobie wyobrazić koncerty Sepultury.
Formacja z Greenem przy mikrofonie łącznie – przez te niecałe trzy dekady – wypuściła na rynek dziewięć studyjnych albumów: Against (1998), Nation (2001), Roorback (2003), Dante XXI (2006), A-Lex (2009), Kairos (2011), The Mediator Between Head and Hands Must Be the Heart (2013), Machine Messiah (2017) oraz Quadra (2020).
Sepultura udostępniła nowy utwór. Pożegnalna EP-ka zespołu zbliża się wielkimi krokami
Muzycy Sepultury powoli zbliżają się do zagrania ostatniego koncertu w ramach pożegnalnej trasy. Zanim to jednak nastąpi, fani otrzymają premierowe wydawnictwo od zespołu. Chodzi o EP-kę The Cloud of Unknowing. Ukaże się ona 24 kwietnia 2026 nakładem wytwórni Nuclear Blast. Grupa przygotowała cztery premierowe kompozycje, a całość promuje The Place, który jest już dostępny w sieci.
– Mieliśmy do dyspozycji studio w Miami oraz kilka pomysłów. Postanowiliśmy to wykorzystać. To było coś świetnego. Nie mieliśmy presji ze strony wytwórni, nie było żadnego ustalonego terminu – powiedział na temat EP-ki gitarzysta Andreas Kisser w rozmowie z Jarkiem Szubrychtem na spotkaniu w ramach Mystic Talks, które odbyło się w trakcie ubiegłorocznego Mystic Festivalu w Gdańsku.