Metallica nie bez powodu nazywana jest koncertową potęgą. Formacja świetnie wie co robić, by jej kolejne pokazy przyciągały tłumy, które biją rekordy frekwencji kolejnych stadionów. Udało się to także w przypadku Stadionu Śląskiego w Chorzowie, na którym we wtorek 19 maja, według doniesień samego zespołu, bawiło się imponujące ponad 90 tysięcy osób!
To oni właśnie jako pierwsi usłyszeli, że podczas swojego klasycznego segmentu jammowania Kirk Hammett i Robert Trujillo postanowili wykonać własną - do tego zaśpiewaną po polsku! - wersję słynnego Chciałbym być sobą Perfectu. Dość szybko na sytuację zareagował autor kompozycji, Zbigniew Hołdys, który zamieścił nagranie tego momentu na swoich kontach w mediach społecznościowych. Patrycja Markowska zaś zdradziła w komentarzu dla "Super Expressu", jak gest Metalliki skomentował Grzegorz Markowski.
ZOBACZ TAKŻE: Tak Grzegorz Markowski zareagował na wykonanie Perfectu przez Metallikę! Zdradza Patrycja Markowska
Ryszard Sygitowicz (Perfect Gold) o występnie Metalliki w Chorzowie z utworem Perfectu
Eska ROCK poprosiła o komentarz Ryszarda Sygitowicza. Muzyk był gitarzystą Perfectu w latach 1979–1982 oraz 1993–1997, brał także udział w nagraniach debiutanckiego albumu zespołu, z którego pochodzi Chciałbym być sobą - to jego riff właśnie słyszymy w kultowym kawałku. Obecnie Ryszard Sygitowicz współtworzy formację Perfect Gold, która określa i wskazuje się jako oficjalna kontynuacja zespołu Perfect. Przypominamy, że obecnie działają dwie formacje, które kultywują tradycję słynnej grupy - Perfect Gold w składzie Piotr Skóra, Ryszard Sygitowicz, Bartosz Wójcik, Krzysztof Żurek, Jacek Bielecki i Mieczysław Jurecki oraz Perfect & Łukasz Drapała, który tworzą: Łukasz Drapała, Jacek Krzaklewski, Dariusz Kozakiewicz, Piotr Urbanek oraz Krzysztof Patocki.
W wypowiedzi dla Eski ROCK Ryszard Sygitowicz nie ukrywa, że doznał szoku, gdy dowiedział się, że Chciałbym być sobą wybrzmiał na koncercie Metalliki. Jak mówi muzyk, to pierwszy raz w całej jego karierze, gdy kapela takiego formatu zagrała riff, który on wymyślił ponad 45 lat temu, co przywołało na jego twarzy wyłącznie szczery uśmiech.
Metallica jest jedynym zespołem na którego koncercie w ostatnich latach wytrzymałem od początku do końca. Oglądając filmik z ostatniego koncertu w Polsce doznałem szoku. Nie zdarzyło mi się, żeby kapela tak światowego formatu zagrała riff, który wymyśliłem lata temu. Słysząc to poczułem się niesamowicie i wielki banan pojawił mi się na twarzy - skomentował Ryszard Sygitowicz.