Megan Thee Stallion to jedna z najpopularniejszych amerykańskich raperek. Karierę rozpoczęła w 2016 roku, rozgłos zyskała cztery lata później za sprawą kawałka Savage. Jego remix, nagrany we współpracy z Beyoncé, zapewnił jej dwie statuetki Grammy - a także nagrodę dla 'Najlepszej nowej artystki'.
Stallion, choć zdecydowanie najbardziej związana ze środowiskiem hip-hopu, ma na koncie kilka "romansów" ze światem ciężkiego brzmienia. Już w 2023 roku zaprezentowała ona cover swojego numeru Cobra, nagranego jednak we współpracy z metalowym zespołem Spiritbox. Formacja i Megan ponownie połączyli siły rok później, a to w ramach piosenki TYG, która znalazła się na krążku Megan: Act II. Także w 2024 roku, w efekcie współpracy, którą raperka nawiązała z Pepsi i National Football League, światło dzienne ujrzała jej własna wersja słynnego We Will Rock You Queen. W ubiegłym roku zaś Stallion wystąpiła w reklamie z kanadyjską ikoną rocka - Nickelback.
Raperka sampluje Limp Bizkit!
Okazuje się, że wspomniane wyżej sytuacje nie były ostatnimi w karierze Megan Thee Stallion. Kilka dni temu raperka wydała nowy freestyle, zatytułowany Thin Ice. Nie trzeba zbyt długo wsłuchiwać się w kawałek, aby usłyszeć, że jest w nim samplowany jeden z największych klasyków Limp Bizkit - Break Staff.
Oczywiście premiera ta nie uszła uwadze także fanom i fankom kapeli. Niestety, podejście raperki do kompozycji ikony nu metalu raczej nie przypadło im do gustu, wyraz czemu dali przede wszystkim na kontach Stallion w mediach społecznościowych. W komentarzach pojawił się chociażby taki głos:
"To najgorsza wiadomość, jaką usłyszałem w tym tygodniu".
Co ciekawe, pod jednym z postów komentarz zostawił sam Fred Durst. Lider Limp Bizkit napisał tylko: "👀".