Czterech muzyków pod nazwiskiem Ramone
Pierwszy skład Ramones tworzyli Jeffrey Hyman, John Cummings, Douglas Colvin i Thomas Erdelyi. Na scenie występowali jednak jako Joey, Johnny, Dee Dee i Tommy Ramone. Wbrew obiegowej opinii muzycy nie byli spokrewnieni. Wspólne nazwisko od początku budowało ich sceniczny wizerunek.
Za tym pomysłem stała przede wszystkim praktyczność. Johnny Ramone tłumaczył, że zespół nie chciał zmuszać ludzi do zapamiętywania czterech różnych nazwisk. To samo nazwisko przy każdym imieniu od razu zdradzało, kto gra w zespole. Gdy później w składzie pojawili się Marky, Richie czy C.J., zasada pozostała taka sama. Dzięki temu kolejne zmiany składu nie osłabiały rozpoznawalności zespołu.
Dee Dee Ramone przejął nazwisko od Paula McCartneya
Za wyborem nazwy stał przede wszystkim Dee Dee, czyli Douglas Colvin. Tommy Ramone wspominał, że basista był wielkim fanem Paula McCartneya i znał historię jego pseudonimu Paul Ramon. Najpierw Dee Dee sam zaczął używać nazwiska Ramone, a potem przekonał pozostałych muzyków, by zrobili to samo. Litera e odróżniała nazwisko Ramone od pseudonimu Ramon, którym posługiwał się McCartney.
McCartney po raz pierwszy występował jako Paul Ramon w 1960 roku. The Silver Beetles ruszyli wtedy w szkocką trasę jako zespół towarzyszący wokaliście Johnny’emu Gentle’owi. Młodzi muzycy chcieli używać bardziej estradowo brzmiących nazwisk, podobnie jak artyści związani z impresariem Larrym Parnesem. McCartney wybrał nazwisko Ramon, bo jego egzotyczne brzmienie wydało mu się atrakcyjne.
Pseudonim nie zniknął całkiem po tej trasie. McCartney wrócił do niego w 1969 roku, gdy nagrywał utwór „My Dark Hour” ze Steve Miller Band. W oficjalnych informacjach o nagraniu McCartney został wymieniony jako Paul Ramon, prawdopodobnie z powodów formalnych i kontraktowych. To pokazuje, że pseudonim Ramon nie był jedynie epizodem z początków kariery Beatlesów.
Paul Ramon na scenie i w hotelowych rejestrach
Źródła związane z Ramones opisują dwa zastosowania pseudonimu Paul Ramon. McCartney mówił przede wszystkim o Paulu Ramonie jako pseudonimie scenicznym z 1960 roku. Tommy Ramone i inne osoby z otoczenia zespołu twierdzili, że McCartney posługiwał się tym nazwiskiem także podczas meldowania się w hotelach, by zachować anonimowość. Te relacje nie muszą się wzajemnie wykluczać, bo raz przyjęty pseudonim mógł później służyć również poza sceną.
Najważniejsze pozostaje to, że Dee Dee nie wymyślił słowa Ramone przypadkowo. Sięgnął po pseudonim związany z Paulem McCartneyem, jednym z najważniejszych autorów piosenek lat 60. Nie oznaczało to jednak, że Ramones próbowali grać jak Beatlesi. Ich utwory opierały się na prostych melodiach i rockandrollowej energii, ale Ramones grali je w znacznie bardziej skróconej, surowej formie.
Z czasem pojawiły się też słabo potwierdzone wersje historii o nazwie zespołu. Jedna z nich głosiła, że muzycy trafili na nazwisko po rzuceniu lotką w książkę telefoniczną. Marky Ramone podważał tę wersję i wskazywał właśnie na Paula Ramona jako źródło inspiracji. Historia z McCartneyem jest przy tym zgodna z relacjami kilku osób związanych z zespołem.
Nie zachowała się szeroko znana, jednoznaczna wypowiedź McCartneya o tym, że Ramones przejęli i zmienili jego pseudonim. Dobrze udokumentowane są same okoliczności używania przez niego nazwiska Ramon. Słabiej potwierdzone pozostają popularne opowieści o jego reakcji na Ramones. Mimo to związek między pseudonimem Paul Ramon, Dee Dee Ramone’em i nazwą Ramones jest dobrze udokumentowany.
Nazwisko Ramone dopełniało wizerunek zespołu
Nazwisko Ramone było znakiem rozpoznawczym zespołu i współgrało z jego charakterystycznym wizerunkiem. Skórzane kurtki, znoszone dżinsy, trampki i podobne fryzury tworzyły wrażenie jednolitego zespołu. Na zdjęciach promocyjnych trudno było przeoczyć wrażenie jednolitości. Wspólne nazwisko przy imionach podkreślało ten spójny wizerunek.
Ten sam efekt pojawiał się na scenie. Ramones grali w szybkim tempie i niemal nie robili przerw między utworami, a charakterystyczne odliczanie Dee Dee, „one, two, three, four”, uruchamiało kolejne numery niemal bez ostrzeżenia. Nie budowali widowiska na solówkach ani długich przemowach. Wszystko miało być krótkie, ostre i natychmiast rozpoznawalne.
Już w latach 70. amerykańska prasa zaznaczała, że wspólne nazwisko Ramone jest przybrane. Zespół nie próbował więc przekonać wszystkich, że muzycy naprawdę są rodziną. Chodziło raczej o wykreowanie spójnego wizerunku, który media i fani łatwo zapamiętają. Ramones mieli jedną nazwę i konsekwentnie budowany, łatwo rozpoznawalny wizerunek.
Zapożyczenie pseudonimu McCartneya stało się więc ważnym elementem historii i wizerunku Ramones. Dee Dee wziął Paul Ramon, przerobił je na Ramone i zamienił w nazwisko dla całej grupy. Reszta składu uczyniła z niego element punkowego munduru, który przetrwał kolejne dekady. Ramones nie byli spokrewnieni, lecz wspólne nazwisko sprawiło, że publiczność postrzegała ich jak jedną rockową rodzinę.