Nie da się ukryć - w ostatnich latach formacja Ghost nie zwalniała tempa. Wydała ona w 2022 roku świetnie przyjęty album Impera, który zapewnił jej statuetkę Grammy. Promocji wydawnictwa towarzyszyła oczywiście trasa koncertowa, która zbiegła się w czasie z bardzo dużą, wiralową wręcz, popularnością formacji i jej kawałka Mary On a Cross na platformie TikTok. Kolejno w 2024 roku przyszedł czas na jedyny w swoim rodzaju koncertowy film Rite Here Rite Now, a już kilka miesięcy później - kolejny album!
Także i Skeletá wiązała się z wyruszeniem w światową trasę koncertową. Ta budziła duże emocje ze względu na fakt, iż obowiązywał na niej zakaz korzystania z telefonów. Ukazał się już także kolejny film koncertowy, dokumentujący również i to tournée - 2 Big To Rig. W końcu jednak po niemal roku na "Skeletour" przyszedł czas na przerwę.
Co dalej z Ghost? Niepokojące słowa Tobiasa Forge'a!
Już na początku tego roku lider Ghost, Tobias Forge, wyznał w wywiadzie dla "Full Metal Jackie", że po tej serii występów uda się na w pełni zasłużony odpoczynek - nie muzyczny całkowicie, ale właśnie od swojego najbardziej znanego, flagowego projektu. Muzyk już wtedy mówił, że nie tylko zamierza się skupić na rodzinie, ale otwarcie wyznał, że na ten moment skończyły mu się inspiracje co do tego, w jakim dalej kierunku prowadzić grupę.
To samo artysta stwierdził w rozmowie z "Kerrang!". Forge otwarcie powiedział, że nie wie, w jakim kierunku mógłby poprowadzić teraz Ghost. Wprost wyznał także, że po tak intensywnych latach i zjeżdżeniu niemal całego globu podczas trasy czuje się zwyczajnie wyczerpany. Dodaje, że po raz pierwszy w karierze miał sytuację, gdy po zakończeniu trasy nie wiedział, co robić dalej, cieszy się jednak z tego, że na tym etapie nie musi już tak podporządkowywać się pod cykliczność wydawania płyt i grania światowych tras. Jak stwierdził: "Muszę chcieć nagrać płytę. Muszę mieć coś do powiedzenia".
Niepokój fanów i fanek grupy wzbudziły jednak słowa, w których mowa o... końcu!
Kiedy już skończy się wielkie wesele, nie wychodzi się za mąż po raz kolejny od razu. Nie chcę nazywać tego zamknięciem, ale stanowi to wspaniały finał. Czuję: "Jeśli to już koniec, to jestem całkiem zadowolony. To cholernie świetny repertuar, świetny zespół, brzmią fenomenalnie". Udało nam się zagrać ten niesamowity koncert przez większość wieczorów i nie mógłbym być bardziej zadowolony - mówi dla "Kerrang!" Tobias Forge.