Już wydaniem w lipcu singla Easy Street, zespół Queens of the Stone Age dał do zrozumienia, że być może szykuje się do wydania następcy krążka In Times New Roman... z 2023 roku. Gorąco zrobiło się w połowie sierpnia, gdy w social mediach formacji pojawił się filmik, przedstawiający Josha Homme i Deana Fertita, grających w „five-finger fillet”, czyli brutalną zabawę z nożem, podczas której pojawia się słowo "Perfecth". Na samym końcu nagrania pokazana zostaje również data 30 września, jednak zostaje ona skreślona, a w jej miejscu pojawia się komunikat „coming soon”.
Stało się jasne, że wszystkiego dowiemy się we wtorek 25 sierpnia - co z premierą nowej płyty Queens of the Stone Age?
Wiadomo, kiedy ukaże się nowy album Queens of the Stone Age!
Wraz z zapowiedzią ukazał się kolejny nowy utwór QOTSA zatytułowany „Insignificant Other”. Opublikowany singiel to drugie z zaledwie dwóch podejść, które uchwyciło kwintet grający swobodnie i bez zahamowań, pozostawiający sobie nawzajem przestrzeń i reagujący na siebie w trakcie gry. „To piosenka o dystansie” — mówi Josh. „O tym, jak ktoś może być całym twoim światem, a potem po prostu zniknąć. I o dziwnym poczuciu dezorientacji, kiedy to właśnie ciebie to spotyka”.
Oprócz nowej piosenki ukazała się także filmowa zapowiedź albumu Perfecth, w reżyserii Chapmana Baehlera zatytułowana "Big Chongus Finds a Perfecth Home", której występują: Ruby Homme, Max Homme, Pumpkin Van Leeuwen, Isabella Puppolini (Izzy) Van Leeuwen i Reesa Shuman.
Kintsugi — japońska sztuka naprawiania potłuczonej ceramiki poprzez wypełnianie pęknięć złotem — zakłada, że to, co zostało rozbite, dzięki naprawie staje się piękniejsze, nic nie tracąc ze swoich walorów. Właśnie w tym duchu powstał album Perfecth. To płyta, która mogła powstać tylko teraz, dzięki temu, że Homme, Troy Van Leeuwen, Michael Shuman, Dean Fertita i Jon Theodore jako zespół wykonali znaczący krok w swoim rozwoju i osiągnęli wypracowaną z trudem klarowność. Dziewięć utworów opisuje różne formy miłości: do rodziny, przyjaciół oraz innych osób, zarówno tych ważnych, jak i mniej istotnych. Miłość, która łamie serce tak bardzo, że ledwo pozwala przetrwać, i miłość, która pomaga stanąć na nogi i na nowo się odbudować.
Muzyka powstała podczas sesji nagrywanych w miejscach od Nowego Orleanu po Los Angeles. Jest odważna i nieograniczona, nastrojowa i złowroga, łagodna i osobliwa. Queens of the Stone Age zdołali tu zebrać różnorodne elementy z całej swojej dotychczasowej twórczości. „Każdy utwór brzmi tak, jakby pochodził z innego świata” — mówi Homme. „I właśnie o to chodzi, ponieważ próbujemy połączyć wszystkie te emocje związane z miłością, pożądaniem, głupotą i pewnego rodzaju mądrością, która przychodzi w darze wraz z tym wszystkim”.
Album nosi tytuł Perfecth, ponieważ słowo „perfect” nigdy nie było szczere. Dlatego Homme zmienił pisownię tego słowa na „perfecth” – bardziej odpowiednią dla terminu, który od początku wydawał się nie do końca właściwy. „Nic na tym świecie nie jest idealne, ale wszystko wydaje się być »perfecth«” — wyjaśnia. „I ten tytuł jest zabawny, kiedy jesteś wśród innych, ale już nie jest taki zabawny, kiedy jesteś sam i zdajesz sobie sprawę z tego, jak niedoskonałe jest wszystko”.
Aktywność Queens Of The Stone Age rozpoczęła się jeszcze w lipcu wraz z premierą singla Easy Street – pierwszego nowego utworu grupy od czasu albumu In Times New Roman… z 2023 roku. W nagraniu gościnnie pojawia się Nikki Lane. Obecnie Queens Of The Stone Age kontynuują koncertowy rok. Latem zespół występował m.in. w Europie z System Of A Down, a następnie dołączył do amerykańskiej części trasy Foo Fighters, grając przed zespołem na stadionowych koncertach.