Primal Scream w ogniu krytyki. W tle oskarżenia o antysemityzm

2025-12-16 10:55

Mamy obecnie takie czasy, w których szeroko pojmowane kwestie społeczno-polityczne w niezwykle mocny sposób wpływają na świat kultury. Na długo z pewnością zapamiętamy publiczny konflikt na tym tle, do którego doszło między Davidem Draimanem a grupą Kneecap. Tym razem na celowniku znalazła się formacja Primal Scream.

Primal Scream w ogniu krytyki. W tle oskarżenia o antysemityzm

i

Autor: James Berry/ East News

2025 z pewnością był rokiem, w którym kwestie społeczno-polityczne i te związane z szeroko pojmowaną sztuką przeplatały się szczególnie. Przykładem na to będą występy licznych gwiazd, jak Green Day czy Bruce Springsteen, którzy publiczne na swoich koncertach sprzeciwiali się i ostro krytykowali politykę obecnego prezydenta Stanów Zjednoczonych, Donalda Trumpa. Na długo z pewnością zapamiętamy "pyskówkę", do której doszło między "Bossem" a politykiem - pierwszy zabierał w niej głos ze sceny, drugi - za pośrednictwem swojej platformy Truth Social.

Ostro było także między Davidem Draimanem z zespołu Disturbed, a irlandzką formacją Kneecap. Podłożem do tej, również publicznej, gdyż odbywającej się za pośrednictwem mediów społecznościowych, stał się wciąż trwający konflikt izraelsko-palestyński. To w wyniku całej tej sytuacji Disturbed zostali zmuszeni do odwołania jednego ze swoich koncertów.

Najsłynniejsze antywojenne protest songi / Eska Rock

Kontrowersje wokół Primal Scream

Teraz stanowisko w sprawie działań Izraela wobec Palestyny na jednym ze swoich występów zabrała grupa Primal Scream. Szkocka formacja rockowa, na czele której od chwili powstania, czyli od 1982 roku stoi Bobby Gillespie, kilka dni temu zagrała koncert, który odbył się w Roundhouse w Londynie z okazji 25-lecia krążka XTRMNTR.  To w jego trakcie miała zostać wyświetlona wizualizacja, która wzbudziła ogromne kontrowersje. Ta miała przedstawiać zlewające się w jeden symbol gwiazdę Dawida i swastykę, połączone z politykami, kojarzonymi z tym konfliktem: Benjaminem Netanjahu Donaldem Trumpem.

Gdy sprawa wyszła do informacji publicznej, Primal Scream zostali oskarżeni o antysemityzm. Oburzenie sytuacją z występu wyraził także rzecznik lokalu, w którym odbył się pokaz. W sprawę zaangażowały się także liczne brytyjskie organizacje, działające przeciwko antysemityzmowi, które zdecydowały m.in. o zgłoszeniu sprawy na policję.

Zespół wydał już oświadczenie, w którym wskazuje, że film jest dziełem sztuki, a ich wizualizacja miała na celu wzbudzenie publicznej debaty w ważnej społecznie sprawie, a nie stać się przyczynkiem do hejtu. Kontrowersje wokół sprawy były jednak na tyle duże, że organizatorzy wydarzenia Trentham Live podjęli decyzję o odwołaniu przyszłorocznego występu Primal Scream w jego ramach. W oświadczeniu wprost wskazano, że powodem takiego stanu rzeczy jest właśnie szeroko komentowana wizualizacja.