Paul McCartney wspomina zmarłego Boba Weira z Grateful Dead. "Wielki muzyk, który zainspirował ludzi z wielu pokoleń"

2026-01-20 11:27

Śmierć Boba Weira, współzałożyciela legendarnej grupy Grateful Dead, wywołała lawinę wspomnień. Hołd postanowił oddać mu m.in. Paul McCartney. – Jego humor, przyjaźń i kunszt muzyczny inspirowały mnie i będą inspirować kolejne pokolenia – napisał muzyk w mediach społecznościowych.

Paul McCartney, Bob Weir

i

Autor: mat. prasowe, Evan Agostini/ East News

Paul McCartney wspomina zmarłego Boba Weira z Grateful Dead. Nie zdążyli nagrać wspólnie utworu 

10 stycznia 2026 roku, w wieku 78 lat, zmarł Bob Weir, współzałożyciel kultowej amerykańskiej formacji Grateful Dead. Wokalista i gitarzysta, jak można było dowiedzieć się z oficjalnego oświadczenia udostępnionego przez jego rodzinę, zmagał się w ostatnim czasie z chorobą nowotworową. Udało mu się ją pokonać, ale zmagał się on także z problemami z płucami. I to właśnie była bezpośrednia przyczyna śmierci muzyka. 

Ostatnio, w mediach społecznościowych, postanowił go pożegnać Paul McCartney

Najlepsze zagraniczne albumy rock i metal 2025

– Bob Weir był wspaniałym muzykiem, który inspirował rzesze ludzi z wielu pokoleń. Ostatni raz widziałem Boba, gdy wybraliśmy się do Sphere w Las Vegas na koncert Dead and Company. Był niezwykle gościnny i podczas przerwy w występie zaprosił nas do swojej przyczepy. Możliwość poznania jego rodziny i przyjaciół była wyjątkową chwilą. Bob pokazał mi sprzęt nagraniowy, który miał z tyłu autobusu – dzięki temu nawet będąc w trasie, mógł tworzyć i rejestrować muzykę. Zaproponowałem, że zagram na basie w jednym z utworów, które mi puścił, ale niestety nigdy do tego nie doszło – napisał McCartney (cały wpis udostępniamy poniżej).

Weir grał w Grateful Dead przez trzy dekady funkcjonowania. Formacja zakończyła oficjalnie działalność w 1995. Później muzyk działał w takich grupach, jak The Dead, Bobby and the Midnites czy RatDog.

Paul McCartney cały czas pracuje nad kolejnym studyjnym albumem

Paul McCartney nie próżnuje i tworzy premierowe utwory. Na swojej stronie internetowej odpowiadał na pytania fanów. Artysta przyznał otwarcie, że chciałby w końcu skończyć nagrywanie nowego albumu. – Pracowałem nad wieloma utworami, ale musiałem to wszystko odłożyć na bok z powodu trasy koncertowej. Mam więc nadzieję, że wrócę do tego i skończę te piosenki – napisał McCartney pod koniec 2024. 

Z kolei rok później dodał: – Właśnie zaczynam myśleć, jak go złożyć w całość. Na ten moment solową dyskografię McCartney'a zamyka krążek McCartney III, który ukazał się na rynku w grudniu 2020. 

Oto najlepsze koncertowe albumy w historii rocka według sztucznej inteligencji [TOP10]: