Powstał nowy film dokumentalny o Paulu McCartneyu. Jego premiera zbliża się wielkimi krokami!
Na początku lat siedemdziesiątych, tuż po rozpadzie The Beatles, Paul McCartney powołał do życia grupę Wings. W jej składzie znaleźli się także m.in. jego żona Linda McCartney, czy Denny Laine. Zespół istniał przez dekadę i wydał łącznie siedem studyjnych albumów, w tym Band on the Run (1973), który okazał się ogromnym sukcesem komercyjnym i artystycznym. Rozwiązanie Wings nastąpiło natomiast w 1981.
O historii tego zespołu będzie opowiadał nadchodzący film dokumentalny Man On The Run, który został właśnie oficjalnie zapowiedziany. Zadebiutuje on 27 lutego 2026 na platformie Prime Video.
– "Man on the Run" zabiera widzów w intymną, pełną wrażliwości podróż przez niezwykłe życie Paula po rozpadzie Beatlesów i powstaniu zespołu Wings z żoną Lindą. Reżyser Morgan Neville dokumentuje solową karierę Paula, który mierzy się z emocjonalnymi, artystycznymi i osobistymi wyzwaniami, wyznaczając jednocześnie nową dekadę w muzyce – możemy przeczytać w zapowiedzi.
W sieci pojawił się już zwiastun całości. Udostępniamy go poniżej. McCartney opowiada w nim, że po rozpadzie The Beatles wpadł w depresję. – Byłem bardzo przygnębiony, ale miałem wielkie szczęście, bo obok była Linda – mówi główny bohater Man on the Run. To właśnie ona namówiła muzyka na założenie nowego zespołu.
Widzowie mogą spodziewać się materiałów zza kulis oraz niepublikowanych dotąd nagrań. Dokument będzie więc prawdziwą gratką dla wszystkich fanów twórczości McCartneya.
To kolejna pozycja, która zainteresuje miłośników Wings. Wystarczy przypomnieć, że w 2025 na rynku ukazała się książka Wings: The Story of a Band on the Run. Całość została napisana przez Paula McCartneya, a następnie redagowana przez Teda Widmera. – Jestem bardzo szczęśliwy, że przeniosłem się z powrotem do czasów Wings i przeżyłem na nowo niektóre z naszych szalonych przygód, dzięki tej książce. Zaczynanie od zera po The Beatles czasami wydawało mi się czymś szalonym. Były bardzo trudne momenty i często kwestionowałem swoją decyzję. Ale gdy staliśmy się lepsi, pomyślałem: "OK, to jest naprawdę dobre". Udowodniliśmy, że Wings może być naprawdę dobrym zespołem. Grać przed ogromną publicznością w taki sam sposób, jak The Beatles, ale mieć wpływ w inny sposób. To było ogromnie poruszające – powiedział McCartney.
Paul McCartney pracuje nad nowym albumem
Paul McCartney nie próżnuje i tworzy premierowe utwory. Na swojej stronie internetowej odpowiadał na pytania fanów. Artysta przyznał otwarcie, że chciałby w końcu skończyć nagrywanie nowego albumu. – Pracowałem nad wieloma utworami, ale musiałem to wszystko odłożyć na bok z powodu trasy koncertowej. Mam więc nadzieję, że wrócę do tego i skończę te piosenki – napisał McCartney pod koniec 2024.
Z kolei rok później dodał: – Właśnie zaczynam myśleć, jak go złożyć w całość.
Na ten moment solową dyskografię McCartney'a cały czas zamyka krążek McCartney III, który ukazał się na rynku w grudniu 2020 roku.