"Oni byli moimi Beatlesami". Scott Ian (Anthrax) szczerze o swoim ulubionym zespole wszech czasów

Gitarzysta Anthraxu, Scott Ian, złożył emocjonalny hołd jeden z najsłynniejszych grup w historii rocka. W materiale opublikowanym w serwisie YouTube, muzyk wspomina moment, w którym po raz pierwszy usłyszał australijską formację AC/DC. Później nic już w jego życiu nie było takie samo.

Gitarzysta Scott Ian z Anthrax gra na jaskrawozielonej gitarze. O jego uwielbieniu dla AC/DC przeczytasz na EskaRock.
Autor: Wikimedia Commons/ CC BY-SA 4.0

"To byli moi The Beatles". Scott Ian wspomina pierwsze zderzenie z twórczością AC/DC

Scott Ian, gitarzysta znany z amerykańskiej formacji Anthrax, złożył emocjonalny hołd AC/DC. W materiale opublikowanym na oficjalnym kanale Bona Scotta w serwisie YouTube, muzyk wspomina moment, w którym po raz pierwszy usłyszał jego głos, a także tłumaczy fenomen wspomnianej australijskiej formacji.

Dzień, w którym zespół AC/DC zagrał swój pierwszy koncert. Ikona zadebiutowała ponad 50 lat temu!

Gdy ktoś pyta mnie o ulubiony zespół, zawsze muszę zastrzec: AC/DC z Bonem Scottem. Ten konkretny moment w czasie to moja ukochana muzyka wszech czasów. W latach 70. oni nie potrzebowali wielkiego wizerunku czy ukrywania się za makijażem jak Kiss. Tworzyli rock'n'rolla, ale robili to zupełnie inaczej niż reszta. A tą różnicą był właśnie Bon. Różnił się od wszystkiego, co w rock’n’rollu było wcześniej. Nie jestem krytykiem muzycznym, ale nigdy wcześniej czegoś takiego nie słyszałem. To było dla mnie decydujące. Dla mojego pokolenia byli tym, czym dla innych The Beatles czy Led Zeppelin – powiedział Ian.

Dla muzyka pierwsze zderzenie z muzyką AC/DC było niczym rażenie gromem. Wszystko zaczęło się w szkolnej stołówce w Queens w Nowym Jorku. Właśnie tam usłyszał utwór Rock 'N' Roll Damnation z albumu Powerage. Scott Ian szybko zachwycił się całością. Zdradził również jedno ze swoich największych życiowych rozczarowań – nie udało mu się zobaczyć grupy w trakcie trasy promującej kultowy krążek Highway To Hell.

"To prawdziwy rockowy geniusz". Chris Slade wskazał na muzyka, z którym grał w AC/DC

Chris Slade – były perkusista zespołu AC/DC – w jednym z wywiadów wskazał na gitarowego geniusza. Co ciekawe: muzyk miał okazję z nim współpracować w przeszłości. Wybór padł na Malcolma Younga.

– Był najlepszym gitarzystą rytmicznym, jakiego kiedykolwiek słyszałem i zapewne jakiego kiedykolwiek usłyszę w życiu. Stanowił samodzielną sekcję rytmiczną, bez basu i perkusji. Oczywiście, niestety, bardzo go brakuje. I to był jego zespół. Nie Angusa czy Briana, tylko właśnie Malcolma. On robił wszystko, co było związane z oprawami graficznymi, piosenkami oraz tekstami. [...] Uważam więc Malcolma za prawdziwego geniusza. Był wyjątkowy w swojej dziedzinie. Wyjątkowy, jeśli chodzi o gitarzystów rytmicznych, jak i kompozytorów. Napisał kilka świetnych piosenek – powiedział Slade w rozmowie dla kanału Igor Miranda.

Najlepsze albumy Wielkiej Czwórki Thrash Metalu [TOP10]: