Nie żyje Shirley Watts. Żona perkusisty The Rolling Stones miała 84 lata

i

Autor: MAREK LASYK/REPORTER Nie żyje żona byłego perkusisty The Rolling Stones

Nie żyje Shirley Watts. Żona perkusisty The Rolling Stones miała 84 lata

2022-12-20 9:39

Niezwykle przykra wiadomość obiegła świat wieczorem, w poniedziałek 19 grudnia. W wieku 84 lat zmarła Shirley Watts, żona Charliego Wattsa - nieodżałowanego perkusisty The Rolling Stones. Jak poinformowała rodzina w opublikowanym oświadczeniu, kobieta zmarła po krótkiej chorobie. Shirley Watts była wielką wielbicielką koni i w związku z tym często bywała w Polsce.

W poniedziałek 19 grudnia w godzinach wieczornych magazyn "Variety" przekazał informację o śmierci Shirley Watts, żony zmarłego w sierpniu 2021 roku Charliego Wattsa, długoletniego perkusisty zespołu The Rolling Stones. Rodzina kobiety przekazała redakcji czasopisma specjalne oświadczenie. Wynika z niego, że Shirley Watts odeszła w piątek 16 grudnia w Devon w otoczeniu najbliższych, jako przyczyna śmierci została podana "krótka choroba". Watts miała 84 lata.

Z wielkim smutkiem Seraphina, Charlotte i Barry ogłaszają śmierć swojej ukochanej matki, babci i teściowej, Shirley Watts. Shirley zmarła spokojnie w piątek 16 grudnia w Devon po krótkiej chorobie w otoczeniu rodziny. Będzie jej również bardzo brakowało jej siostrom Jackie i Jill oraz jej bratu Stephenowi. Zjednoczyła się na zawsze ze swoim ukochanym Charliem - brzmi treść przekazanego oświadczenia. 

Muzycy rockowi, którzy odeszli w 2022 roku

Kim była Shirley Watts?

Shirley Watts była artystką, ukończyła studia na kierunku rzeźba na Royal College of Art, gdzie poznała swojego przyszłego męża. Para pobrała się w 1964 roku i początkowo utrzymywała ten fakt w tajemnicy, by nie burzyć wizerunku Charliego, jako członka jednego z najsławniejszych zespołów rock and rollowych na świecie. Kobieta była wielką pasjonatką koni, w swojej wiejskiej posiadłości w Devon założyła stadninę, z czasem stała się jedną z najbardziej uznanych hodowczynią koni arabskich na świecie. To właśnie w związku z tą pasję Shirley często bywała w Polsce na pokazach. Kobieta miała kilka koni w Stadninie w Janowie Podlaskim, jednak w 2016 roku zdecydowała się je zabrać po tym, gdy w miejscu tym padło kilka innych.