Obecny prezydent Stanów Zjednoczonych to chyba osoba, budząca obecnie największe kontrowersje na świecie. Donald Trump ma oczywiście niezwykle wierne grono zwolenników i zwolenniczek - ale równie zatwardziałe i spore grono przeciwników.
Podziały co do tego, kto wspiera, a kto przeciwstawia się działaniom polityka i biznesmana mają miejsce także w muzycznym świecie. Ogromnej wręcz sympatii do Trumpa i jego administracji nie ukrywa chociażby Kid Rock. Okazuje się natomiast, że fanem prezydenta Ameryki nie jest Nicko McBrain z Iron Maiden - choć jego wielbicielem, już raczej był, właśnie Trump!
Nicko McBrain na golfie z Donaldem Trumpem? Perkusista ostro powiedział "nie"!
Niekoncertujący już u boku Iron Maiden bębniarz udzielił właśnie wywiadu dla brytyjskiego "The Telegraph". Muzyk wyznał w nim, że jakiś czas temu otrzymał od swojego przyjaciela, zatwardziałego republikanina, który zna ludzi z otoczenia Donalda Trumpa, zaproszenie, aby... zagrać z prezydentem USA w golfa!
Perkusista mówi, że natychmiast odrzucił propozycję i wyznał, że z całą pewnością nie należy do grona zwolenników polityka. Opowiedział, że zdecydowanie nie podoba mu się jego podejście do życia, wspomniał o narcyzmie, skrytykował także aferę wokół akt Jeffreta Epstaina oraz wojnę z Iranem.
W rozmowie wspomniany został także obecny sekretarz obrony USA, Pete Hegseth, o którym Nicko z rozbrajającą szczerością stwierdził, że powinien trafić do więzienia - tak jak, zdaniem perkusisty - inne osoby z administracji Trumpa:
Moje ostatnie słowo o Trumpie i jego grupie popleczników brzmi: powinni trafić do więzienia - stwierdził wprost Nicko McBrain.