Niewyobrażalny stres i łzy na widowni. Muzycy Mastodon wracają pamięcią do ostatniego koncertu Ozzy'ego Osbourne'a
W lipcu 2025 roku, na stadionie Villa Park w Birmingham, odbyło się wyjątkowe wydarzenie, które na zawsze zapisało się w historii, szeroko rozumianego, rocka. Mowa oczywiście o Back To The Beginning. Było to pożegnanie ze sceną Ozzy'ego Osbourne'a, który kilkanaście dni później zmarł. Książe Ciemności najpierw zagrał ze swoim zespołem, a później z muzykami Black Sabbath. Na scenie pojawiły się także inne grupy m.in. Metallica, Slayer czy Guns N' Roses.
Całe wydarzenie otworzył natomiast amerykański Mastodon. Muzycy formacji ostatnio podzielili się swoimi wspomnieniami w programie What’s In My Bag? na YouTubie.
Muzycy Mastodon zagrali trzy utwory. Zaczęli od Black Tongue i Blood And Thunder, a na sam koniec wykonali Supernaut z repertuaru Black Sabbath. Na scenie dołączyli do nich goście: Mario Duplantier z Gojiry, Danny Carey z Toola i Eloy Casagrande ze Slipknota.
– Przez całe życie wszyscy byliśmy zafascynowani Ozzym i Black Sabbath. [...] Nie potrafimy dostatecznie podziękować Sabbath i samemu Ozzy'emu za stworzenie gatunku, który dziś nazywamy domem – powiedział basista i wokalista Troy Sanders. Później także dodał: – To było niewyobrażalne i wykańczające nerwowo. Równa dawka skrajnego lęku i niewiarygodnej przyjemności.
Z kolei perkusista i wokalista Brann Dailor przyznał: – Nie spapraliśmy tego! Zagraliśmy "Supernaut" i myślę, że wyszło nam to idealnie. Graliśmy przez jakieś 15 minut, a chwilę później stałem już wśród publiczności z piwem w ręku. Bawiłem się świetnie przez resztę koncertu. Kiedy na scenę wszedł Ozzy wszyscy zaczęli ryczeć ze wzruszenia, ściskać się i płakać. To było naprawdę niesamowite i prawdopodobnie najlepsze doświadczenie muzyczne w moim życiu.
Na nowym albumie Mastodon zagrał gościnnie muzyk Black Sabbath. Jak doszło do tej współpracy?
Formacja Mastodon wypuściła właśnie w świat nowy album. Na Marrow Deep pojawiło się sporo gości, m.in. Geezer Butler. Basista Black Sabbath zagrał w kompozycji The Vanishing.
– Wiedzieliśmy, że o nas słyszał, bo wspomniał o Mastodon w swojej autobiografii jako o zespole, którego lubi słuchać. To zwaliło nas z nóg! – powiedział Sanders w rozmowie z magazynem Bass Player.
Zespół wysłał Butlerowi kilka wersji roboczych swoich nowych utworów, dając mu przy tym pełną swobodę twórczą. – Chcieliśmy, żeby poczuł, w jakim kierunku zmierza ten album i sprawdził, czy coś go zainspiruje. W odpowiedzi odesłał nam niesamowite solo na basie, które stało się wstępem do numeru zatytułowanego "The Vanishing". To utwór mocno inspirowany brzmieniem Sabbath – dodał muzyk.