Muniek Staszczyk (T.Love) na temat rozstania z Sidneyem Polakiem. "Jego obecność w zespole wielokrotnie wisiała na włosku"

2025-12-19 4:21

W grudniu 2025 Muniek Staszczyk postanowił rozstać się z Sidneyem Polakiem, który grał w T.Love przez ponad trzy dekady. – Miałem bardzo trudny wybór. Albo zespół, albo Sidney. Wybrałem zespół – powiedział wokalista. Zdradził też, że obecność perkusisty w grupie "wielokrotnie wisiała na włosku".

Muniek Staszczyk, Sidney Polak

i

Autor: mat. prasowe, Ralf Lotys (Sicherlich)/ CC BY-SA 4.0

Muniek Staszczyk (T.Love) na temat rozstania z perkusistą Sidneyem Polakiem. "Miałem bardzo trudny wybór"

W ostatnich tygodniach w obozie formacji T.Love dzieje się naprawdę sporo. I nie chodzi tylko o to, że w sieci pojawiają się kolejne premierowe utwory grupy, które zapowiadają album Orajt (ma się on ukazać na rynku w 2026). O kultowej formacji, dowodzonej przez wokalistę Muńka Staszczyka, głośno jest w przestrzeni medialnej za sprawą zmian w składzie. 

Na początku października 2025 gruchnęła wiadomość, że w szeregach T.Love nie ma już gitarzysty Jana Benedka. Jego zastąpił Maciej Majrzchak, który grał już w zespole w latach 1994-2017. Dwa miesiące później, w grudniu, w mediach społecznościowych grupy pojawiła się informacja, że skład opuścił również perkusista Sidney Polak, który w T.Love występował od 1990! 

Nadszedł moment, w którym nasze drogi artystyczne i zawodowe się rozchodzą. Chcę bardzo podziękować Jarkowi za tę wielką wspólną przygodę, setki a może i tysiące koncertów, fantastyczne płyty i zawsze duży profesjonalizm. Sidney to niezwykle zdolny artysta, z pewnością jeszcze nie raz zaskoczy nas swoją kreatywnością, czy to solowo czy w innych składach. Wszystkiego najlepszego bracie! – mogliśmy przeczytać w poście napisanym przez Muńka, który został opublikowany na fanpage'iu T.Love na Facebooku. 

ESKA ROCK_Lider T.Love zaskakuje! Muniek Staszczyk ceni ikonę heavy metalu nad Metallikę!

Z kolei Sidney Polak napisał: – Zamknął się naprawdę gruby rozdział mojego życia. Pierwsze uczucie – szok, a chwilę później – ogromna ulga. A potem… kolejny szok, na widok wszystkich komentarzy wsparcia od fanów! [...] Idę dalej swoją drogą, bez oglądania się za siebie

Perkusista potem był dość aktywny w mediach. I nie krył żalu do Muńka Staszczyka. W rozmowie z Onetem zdradził, że został zwolniony przez sms-a. –Była to w stu procentach decyzja Muńka, dla mnie bardzo zaskakująca, bo jeszcze dzień wcześniej graliśmy koncert w Lublinie. [...] Stąd jest mi bardzo przykro, że nie miałem możliwości pożegnać się na scenie z fanami. Taki sam ruch Muniek wykonał wobec Janka Benedeka dwa miesiące wcześniej – powiedział Polak.

Co stoi więc za zwolnieniem perkusisty z zespołu? We wspomnianym sms-ie lider T.Love miał się powołać na to, że dawniej perkusista miał mieć "pozamuzyczny konflikt z kolegami, którzy wrócili niedawno do składu, i że robi to dla dobra zespołu". – Mam żałobę po odejściu z T.Love – dodał z kolei na antenie Polskiego Radia RDC. 

Teraz do tematu rozstania się z Polakiem odniósł się sam Muniek w trakcie sesji Q&A (pytania i odpowiedzi) z fanami, która odbyła się 14 grudnia 2025. 

Przez 43 lata istnienia zespołu z nikim nie rozstałem się bez powodu. Zawsze to były trudne, wymagające głębokiego namysłu, rozważań decyzje. Tak samo było i teraz. Janek i Sidney powinni wiedzieć, dlaczego są dziś poza zespołem, bo są to inteligentni goście. Oczywiście, mógłbym się odnieść do słów Sidney’a z ostatnich dni, ale nie chcę tego komentować i mówić o nim źle. Zostawię to po prostu bez komentarza. Na przestrzeni lat obecność Sidneya w zespole wielokrotnie wisiała na włosku. Zawsze go usprawiedliwiałem, choć moi kumple z zespołu tego kompletnie nie rozumieli – powiedział Staszczyk. 

Lider T.Love przyznał także otwarcie, że forma przekazania informacji o rozstaniu nie była najlepsza, ale "nasze rozmowy w ostatnich tygodniach nic nie dawały". Staszczyk dodał, że decyzja ta została podjęta w porozumieniu z pozostałymi muzykami. – Miałem bardzo trudny wybór. Albo zespół, albo Sidney. Wybrałem zespół – podsumował. 

T.Love zapowiedzieli nowy album. Poznaliśmy już cztery utwory promujące

Przypomnijmy, że w kwietniu 2024 poznaliśmy pierwsze szczegóły dotyczące nadchodzącego krążka formacji, który będzie nosi tytuł Orajt (spolszczone "all right", czyli "w porządku"). 

– To będzie czternasty album studyjny zespołu! Na razie nie możemy za dużo zdradzić, ale fani prawdziwego rock’n’rolla będą zadowoleni! – mogliśmy przeczytać we wpisie zespołu, który został udostępniony na Facebooku. 

Na początku sierpnia 2025 zespół podzielił się pierwszym utworem, który zapowiada Orajt. W Mimo wszystko gościnnie zaśpiewała Sarsa, wokalistka pop. Chwilę później w sieci muzycy udostępnili tytułową kompozycję z Orajt. Pod koniec października premierę miały Buty, a miesiąc później pojawił się Księżyc nad Rakowcem.  

Wiadomo już, że nadchodzący album T.Love ukaże się na rynku 13 marca 2026. 

Oto najlepsze polskie rockowe albumy wybrane przez sztuczną inteligencję [TOP10]:

Kawałki mojego życia
BAiKA (Kafi Figaj & Piotr Banach) o złudzeniach i inspiracjach. 100# KAWAŁKI MOJEGO ŻYCIA