Mike Portnoy (Dream Theater) ostro na temat porównań do Mike'a Manginiego "Jak jabłko i pomarańcza"
Pod koniec 2023 roku do składu amerykańskiej formacji Dream Theater powrócił perkusista Mike Portnoy po ponad dekadzie przerwy. Zastąpił on Mike'a Manginiego, który nagrał z grupą pięć studyjnych albumów. Muzyk nie ukrywa, że lata 2010–2023 były dla niego emocjonalnym rollercoasterem. W rozmowie z Ibagenscast przyznał otwarcie, że z ciekawości sprawdzał każdy kolejny album Dream Theater wydany bez niego.
– Było mi naprawdę ciężko, kiedy byłem poza zespołem. To tak, jakby przechodzić rozwód, a potem zobaczyć żonę z nowym mężem. To typowa analogia, ale jest ona naprawdę prawdziwa. Bolało mnie, kiedy widziałem mój zespół z kimś innym. Przez te wszystkie lata trzymałem się od tego z daleka, ale teraz, kiedy powróciłem do składu, mogę spojrzeć na to z innej perspektywy. Chcę poznać tamtą epokę. Chcę ją poznać, tak jak znają ją fani, i chcę ją uszanować, bo wiem, że wiele osób naprawdę lubi ten okres – powiedział perkusista Dream Theater.
Dlatego też Mike Portnoy sam nalegał, by w setliście trasy z okazji 40-lecia istnienia DT, znalazły się utwory z ery Manginiego, jak np. Barstool Warrior. Uznał, że wymazanie pięciu albumów z historii zespołu byłoby czymś doprawy samolubnym.
We wspomnianym wywiadzie Portnoy został, rzecz jasna, zapytany o swojego poprzednika, który w 2010 dołączył do Dream Theater. – To niesamowity perkusista. Technicznie robi rzeczy, których – przyznam się bez bicia – ja nie potrafię. Ciągle widzę, jak ludzie nas porównują. To jakby porównywać jabłko i pomarańczę. Może obaj graliśmy na perkusji w Dream Theater, ale prezentujemy zupełnie inne style. On jest bardzo metodyczny i techniczny. Ja z kolei bardziej niedbały i nieustępliwy. Uważam więc, że porównania są niesprawiedliwe. Ludzie mówią: "No cóż, Mike Portnoy nigdy nie zagra tego czy tamtego". Tak, masz rację. Prawdopodobnie nie dałbym rady zagrać połowy z tych rzeczy. I wiesz co? Nie obchodzi mnie to. Jest mi z tym dobrze. Jestem, kim jestem, jak powiedział kiedyś Popeye – podsumował Portnoy.
Mike Portnoy wprost na temat planów Dream Theater
Pod koniec 2024 formacja Dream Theater wyruszyła w trasę koncertową z okazji 40-lecia istnienia. Później na rynku ukazał się kolejny studyjny album, Parasomnia (2025).
Jeśli chodzi o 2026, to grupa nadal koncertuje. Zawita do Azji, Australii, Meksyku oraz Ameryki Południowej. – Kiedy trasa dobiegnie końca [w maju - przyp. red.], prawdopodobnie zrobimy sobie wolne wakacje, bo to była długa droga, a potem zaczniemy myśleć o nowym albumie – powiedział perkusista Dream Theater w rozmowie dla May The Rock Be With You.