Stworzył wielkie hity dla Aerosmith czy Bon Jovi. W latach 90. współpracował także z... Dream Theater
Amerykańska formacja Dream Theater na rynku jest już obecna od czterech dekad! Nie da się ukryć, że dla tego progmetalowego zespołu przełomowa była druga płyta, Images and Words (1992). Okazała się wielkim sukcesem. I była trampoliną do mainstreamu dla muzyków Dream Theater.
Nie będzie więc większym zaskoczeniem, że przedstawiciele wytwórni oczekiwali od grupy, aby ta nagrywała coraz przystępniejsze albumy dla masowego odbiorcy. Kulminacją okazał się krążek Falling into Infinity z 1997 roku, na którym w jednym z utworów maczał palce... twórca hitów Aerosmith czy Bon Jovi. Mowa oczywiście o Desmondzie Childzie. Został zatrudniony przez wytwórnię East West, aby pomóc zespołowi uzyskać bardziej komercyjne brzmienie.
W nowym wywiadzie dla brazylijskiego Whiplash.net, gitarzysta Dream Theater, John Petrucci, opowiedział szerzej o współpracy z Childem przy kompozycji You Not Me.
– Wytwórnia wpadła na pomysł, że chciałaby spróbować uzyskać od nas bardziej komercyjny utwór i zasugerowała, żebyśmy z nim współpracowali. To było coś nowego. To było coś, czego nigdy wcześniej nie robiliśmy. Pamiętam, jak poleciałem do niego, spotkaliśmy się i zaczęliśmy pracować. Wizyta w jego studio była świetną zabawą. Ale potem tego nie kontynuowaliśmy. To był jedyny raz, kiedy to zrobiliśmy. Spotkanie z nim, wspólna praca nad piosenką i rozwijanie jej było ciekawym doświadczeniem. To było po prostu coś innego – powiedział Petrucci.
Nieco mniej entuzjastyczny w tym temacie jest perkusista Mike Portnoy, który po latach stwierdził w wywiadzie dla CBC’s Q: – Pod koniec lat 90. znaleźliśmy się w kolejnej trudnej sytuacji, ponieważ wytwórnia nie dawała nam zielonego światła albo sprowadzała zewnętrznych producentów, aby spróbowali ukształtować nas tak, byśmy pisali więcej przebojów. Czuliśmy, że to nie byliśmy my. "Falling Into Infinity" nagraliśmy z zewnętrznym producentem i zewnętrznym autorem piosenek. To po prostu nie wypaliło. Nasi fani tego nie czuli. Czułem, że się sprzedaliśmy.
Mike Portnoy na temat planów Dream Theater na przyszłość
Przypomnijmy, że w 2023 fanom Dream Theater szybciej zaczęły bić serca, kiedy zespół poinformował, w mediach społecznościowych, że po ponad dekadzie do składu powrócił Portnoy. Formacja szybko wzięła się do pracy nad kolejnym studyjnym albumem. Zanim jednak na rynku ukazała się Parasomnia (2025), muzycy ruszyli w trasę z okazji 40-lecia istnienia.
Jeśli chodzi o 2026, wiadomo na pewno, że zespół zawita do Azji, Australii, Meksyku oraz Ameryki Południowej (styczeń-maj). – Kiedy trasa dobiegnie końca, prawdopodobnie zrobimy sobie wolne wakacje, bo to była długa droga, a potem zaczniemy myśleć o nowym albumie – powiedział perkusista Dream Theater w rozmowie dla May The Rock Be With You.