Maciej Maleńczuk odpowiada Sławomirowi Mentzenowi. Przy okazji mocno oberwali Doda i Michał Wiśniewski!

2026-05-29 15:41

Słowa Sławomira Mentzena o wsparciu socjalnym dla środowiska twórczego wywołały ogromne oburzenie. Znany polityk określił artystów mianem nierobów, co natychmiast spotkało się z lawiną krytyki. Swój wkład w tę dyskusję ma również Maciej Maleńczuk, który w bardzo dosadny sposób ocenił zachowanie posła, a przy okazji nie oszczędził kolegów z branży muzycznej.

Maciej Maleńczuk

i

Autor: Grudzień 2022, Koncert, Koncert Sylwestrowy, Piosenkarz, Polsat, Sylwester, Sylwester 2022 / 2023, Sylwestrowa Moc Przebojów, Sylwestrowa Moc Przebojów 2022, Sylwestrowa Moc Przebojów z Polsatem 2022,/ AKPA

Polski parlament podczas ostatnich obrad zajął się szeregiem kluczowych projektów legislacyjnych. Jednym z najważniejszych punktów okazała się ustawa o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawody artystyczne, co stanowi reakcję na powszechny problem niezwykle niskich świadczeń emerytalnych wypłacanych gwiazdom. Środowisko twórcze od dawna tłumaczy, że brak odprowadzanych składek nie jest efektem ich złej woli, lecz wynika wprost ze specyfiki pracy oraz zawieranych umów cywilnoprawnych.

Przyjęte przez Sejm rozwiązania zakładają oficjalne wprowadzenie statusu artysty zawodowego oraz stworzenie specjalnego systemu dopłat do ubezpieczeń społecznych dla osób o najniższych dochodach. Projekt ten wywołał jednak potężne kontrowersje, a na jego krytyce skupili się przede wszystkim politycy Konfederacji. W sieci wyjątkowym echem odbił się wpis Sławomira Mentzena.

Projekt wypłaty emerytur artystom, którym nie chciało się płacić składek, którzy tworzą sztukę, której nikt nie chce, jest niesprawiedliwy względem tych Polaków, którym chce się pracować i którzy muszą płacić składki.Jeżeli artysta nie potrafi na siebie zarobić, to nie jest artystą, tylko hobbystą. Nie tworzy sztuki, tylko badziew.A jeżeli próbuje nas wszystkich do tego orżnąć na kasę, to jest jeszcze złodziejem i niech spada. STOP finansowaniu nierobów, beztalenci i darmozjadów z naszych pieniędzy!

Czy na rynku pojawił się nowy Maciej Maleńczuk? Muzyk wskazał dwa nazwiska

Maciej Maleńczuk odpowiada Sławomirowi Mentzenowi. Wspomina o Dodzie i Michale Wiśniewskim

Na ten niezwykle dosadny komentarz zareagowała już ogromna grupa przedstawicieli polskiej estrady. Twórcy masowo podkreślają, że Sławomir Mentzen jako funkcjonariusz publiczny również utrzymuje się z podatków obywateli, choć warto zaznaczyć, że akurat ten poseł zrezygnował z pobierania uposażenia. Do grona oburzonych dołączył Maciej Maleńczuk.

W wywiadzie udzielonym dziennikarzom WP Kultura muzyk rozliczył się z liderem Konfederacji w swoim niepodrabialnym stylu, wytykając mu przesadne uprzywilejowanie oraz mocno cwaniackie podejście do rzeczywistości. Piosenkarz zastanawiał się głośno, czy parlamentarzysta odtwarza utwory w swoim lokalu gastronomicznym i czy pamięta o regularnym opłacaniu należności wobec ZAiKS-u.

W trakcie swojej wypowiedzi wokalista nieoczekiwanie uderzył również w znanych kolegów z branży. Maciej Maleńczuk stwierdził, że jeśli lider Konfederacji „patrzy na artystów wyłącznie przez pryzmat wiecznie fałszującego Michała Wiśniewskiego albo stukniętej Dody, która nieustannie wywołuje afery, a przy okazji kiepsko śpiewa i pisze słabe teksty, to wcale mu się nie dziwię”.

Muzyk nie gryzł się w język i skierował słowa krytyki także w stronę polskich raperów. Odnosząc się bezpośrednio do słów Sławomira Mentzena, zasugerował, aby polityk zdjął ze ścian wszystkie obrazy, przestał słuchać jakiejkolwiek muzyki i wyłączył telewizor, skoro uważa twórców za zwykłych nierobów.

Piosenkarz zwrócił przy tym uwagę na ogromne trudności, z jakimi na co dzień zmagają się profesjonalni muzycy. Podkreślił, że wykonywanie bardziej skomplikowanych gatunków muzycznych, podając tu za przykład jazz, wymaga dużego poświęcenia, które zazwyczaj w ogóle nie idzie w parze z odpowiednim wynagrodzeniem finansowym.

Ja jednak jestem z Krakowa, gdzie gra się jazz. A żeby grać jazz, trzeba ćwiczyć po dziesięć godzin dziennie. Trzeba też kupić dobry instrument, który kosztuje ogromne pieniądze. I później, po latach ciężkiej nauki oraz pracy, dostaje się może 50 zł za jakiś jam session. To naprawdę nie jest łatwy kawałek chleba. Dlatego niech Mentzen dobrze się zastanowi, co opowiada. Bo jeszcze mu te zyski z bitcoinów spadną, kiedy na dobre wejdą komputery kwantowe. W Krakowie na takiego mówi się buc, lepszego określenia nie ma - mówi Maciej Maleńczuk.

Podzielasz stanowisko zaprezentowane przez Macieja Maleńczuka? Zachęcamy do wzięcia udziału w poniższej sondzie:

Sonda
Zgadzasz się ze słowami Macieja Maleńczuka?