Led Zeppelin mieli spaść jak ołowiany balon. Złośliwy żart dał nazwę jednemu z największych zespołów

2026-11-07 13:20

Nazwa Led Zeppelin nie narodziła się z wielkiej strategii wizerunkowej ani z opowieści o potędze. Jej źródłem był złośliwy żart o projekcie, który miał runąć równie efektownie jak ołowiany balon. Jimmy Page zapamiętał tę kpinę, a gdy w 1968 roku składał nowy zespół po rozpadzie The Yardbirds, zmienił ją w nazwę, która szybko przestała kojarzyć się z porażką.

Czterej członkowie zespołu Led Zeppelin na czarno-białym zdjęciu. Historię nazwy grupy poznasz na EskaRock.
Autor: CC0 1.0

Jimmy Page rozważał supergrupę jeszcze przed powstaniem Led Zeppelin

Początek tej historii sięga 1966 roku i sesji nagraniowej utworu „Beck’s Bolero” Jeffa Becka. W studiu spotkali się wtedy Beck i Jimmy Page na gitarach, John Paul Jones na basie, Nicky Hopkins przy fortepianie oraz Keith Moon z The Who za perkusją. Był to skład pełen mocnych osobowości, a sama sesja uruchomiła rozmowy o stworzeniu większego zespołu z udziałem Page’a i Becka.

W różnych relacjach pojawia się też John Entwistle, basista The Who, którego rozważano jako potencjalnego członka takiej formacji. Pomysł szybko stał się przedmiotem żartów. Według najbardziej utrwalonej wersji Keith Moon stwierdził, że taki zespół poleci na dno jak ołowiany balon, a w rozmowie padło określenie lead zeppelin, czyli ołowiany sterowiec.

Jakie relacje panowały w Led Zeppelin? „Nie byliśmy przyjaciółmi”

Keith Moon i John Entwistle pojawiają się w różnych wersjach anegdoty o nazwie Led Zeppelin

Historia ma kilka odmian, dlatego trudno bez zastrzeżeń przypisać całe zdanie jednej osobie. Jimmy Page przez lata wskazywał przede wszystkim na Keitha Moona jako tego, od którego usłyszał nazwę. W innych opowieściach to John Entwistle najpierw porównał planowany projekt do ołowianego balonu, a Moon zamienił balon na zeppelina.

Jedno pozostaje pewne. Żart nie dotyczył późniejszego kwartetu z Robertem Plantem i Johnem Bonhamem, ponieważ ten skład jeszcze nie istniał. Dotyczył hipotetycznej grupy, w której mieli znaleźć się muzycy związani z Jeffem Beckiem, Jimmym Page’em i członkami The Who. To właśnie dlatego opowieść o nazwie Led Zeppelin jest bardziej przewrotna, niż sugeruje popularna wersja o kpinie z początkującej kapeli.

Nowy zespół Page’a najpierw występował jako The New Yardbirds

Latem 1968 roku The Yardbirds praktycznie przestali istnieć, ale Jimmy Page musiał jeszcze wywiązać się z wcześniej zakontraktowanych koncertów, przede wszystkim w Skandynawii. Zbudował więc nowy skład. Do Page’a dołączyli wokalista Robert Plant, polecony przez Planta perkusista John Bonham oraz John Paul Jones, który sam skontaktował się z gitarzystą po informacji o planach stworzenia nowej grupy.

Muzycy ruszyli w trasę jako The New Yardbirds, bo nazwa pozwalała zrealizować zobowiązania odziedziczone po poprzednim zespole. Pierwszy koncert zagrali 7 września 1968 roku w Gladsaxe pod Kopenhagą. Gdy po skandynawskich występach stało się jasne, że ten skład nie będzie dalszym ciągiem The Yardbirds, potrzebna była własna, wyrazista nazwa.

Wtedy Page wrócił pamięcią do rozmowy sprzed dwóch lat. Zapytał Moona, czy może wykorzystać nazwę Led Zeppelin. Perkusista The Who nie miał nic przeciwko, a określenie, które narodziło się jako dowcip, pasowało do zespołu łączącego ciężkie riffy, blues, folkowe harmonie i ogromną sceniczną energię.

Dlaczego zespół przyjął nazwę Led Zeppelin

Angielskie słowo lead ma dwie różne wymowy. Może oznaczać ołów, ale także prowadzenie. Dlatego menedżer Peter Grant i Page zdecydowali się na zapis Led Zeppelin, aby odbiorcy, szczególnie w Stanach Zjednoczonych, nie wymawiali nazwy jak słowa lead w znaczeniu prowadzenie.

Nowa nazwa pojawiła się publicznie jesienią 1968 roku, a pierwszy występ pod szyldem Led Zeppelin odbył się 25 października na University of Surrey. Kilka tygodni później muzycy nagrali debiutancki album, którego okładkę ozdobiło zdjęcie płonącego Hindenburga. Żart o czymś skazanym na spektakularną klęskę stał się znakiem rozpoznawczym grupy, która w kolejnych latach wyznaczyła standardy hard rocka.