Kultowy utwór Franz Ferdinand został wykorzystany przez izraelską armię. Muzycy są wściekli

Legendarny przebój formacji Franz Ferdinand, który już od dwóch dekad porywa tłumy na koncertach, stał się ścieżką dźwiękową do... nagrań z frontu. Alex Kapranos, lider FF, nie kryje wściekłości z tego powodu. Muzyk uderza w tych, którzy bez pytania użyli jego twórczości do celów wojennych.

Franz Ferdinand
Autor: mat. prasowe/ Materiały prasowe

Kultowy utwór Franz Ferdinand został wykorzystany przez izraelską armię. "Podła arogancja"

Muzyka rockowa od zawsze była głosem buntu, wolności i niezależności. Niestety, coraz częściej te same dźwięki, które mają łączyć fanów pod sceną na koncertach, stają się narzędziem w rękach polityków, agencji rządowych czy armii. Ostatnio ofiarą padli muzycy szkockiego zespołu Franz Ferdinand

Największy przebój grupy, a mianowicie Take Me Out, został wykorzystany w filmie opublikowanym przez Siły Obronne Izraela (IDF). Oczywiście, bez zgody muzyków. 

Na to wszystko zareagował wokalista i gitarzysta Alex Kapranos. Jak poinformował magazyn Rolling Stone, w nieaktywnej już relacji na Instagramie, muzyk udostępnił wideo IDF, na którym widać ujęcia myśliwców i potężnych eksplozji. Filmik dokumentuje akcje w ramach "Operacji Ryk Lwa". W tle z kolei słychać charakterystyczny, pulsujący riff grupy Franz Ferdinand. 

Wywiad z Royal Republic | ESKA ROCK

Ci podżegający do wojny mordercy używają naszej muzyki bez naszej zgody. To sprawia, że czujemy zarówno mdłości, jak i furię. Choć to w sumie typowe, prawda? Tak pysznić się i brać z podłą arogancją to, co nie należy do nich… – napisał Kapranos. 

Przypomnijmy, że pod koniec lutego 2026 Izrael i Stany Zjednoczone rozpoczęły wspólną kampanię wojskową przeciwko Iranowi. 

W 2025 formacja Franz Ferdinand powróciła z krążkiem The Human Fear, pierwszym po siedmioletniej przerwie. Szkocka grupa wdarła się z przytupem na rynek muzyczny za sprawą wspomnianej kompozycji Take Me Out, która znalazła się na debiutanckim krążku, zatytułowanym po prostu Franz Ferdinand, z 2004 roku. Kolejne albumy zespołu – You Could Have It So Much Better (2005), Tonight: Franz Ferdinand (2009), Right Thoughts, Right Words, Right Action (2013) i Always Ascending (2018) – ugruntowały z kolei ich pozycję w czołówce najlepszych twórców indie rocka.

Oto najbardziej wyczekiwane rockowe i metalowe albumy w 2026: