Lindsey Buckingham przez lata budował swoją pozycję jako czołowa postać legendarnej grupy Fleetwood Mac. Amerykański wokalista i gitarzysta opuścił szeregi słynnej formacji sześć lat temu, aby w pełni poświęcić się autorskim projektom. Mimo rozwijania solowej ścieżki zawodowej publiczność nadal bardzo mocno utożsamia go z dawnym zespołem.
Niestety w ostatnich dniach nazwisko artysty pojawia się w prasie wyłącznie w kontekście niebezpiecznego incydentu. W zeszłym tygodniu na jednej z ulic w kalifornijskim Santa Monica muzyk został niespodziewanie oblany nieznaną substancją. Napastniczka błyskawicznie uciekła z miejsca zdarzenia, a lokalne służby natychmiast rozpoczęły intensywne poszukiwania i zadeklarowały szybkie ujęcie zbiegłej kobiety.
Lindsey Buckingham nękany od lat. Stalkerka z poważnymi zarzutami
Szybko wyszło na jaw, że sprawczyni napaści jest doskonale znana poszkodowanemu. Kobieta od lat prześladuje gwiazdora i uparcie twierdzi, że jest jego biologicznym dzieckiem. Zaatakowany artysta stanowczo zaprzecza jakimkolwiek powiązaniom z rzekomą córką, która systematycznie zamienia jego codzienność w koszmar. Stalkerka wielokrotnie wysyłała groźby pod adresem muzyka i jego żony, a po zdobyciu ich prywatnego adresu zaczęła regularnie pojawiać się przed ich posiadłością. Sam poszkodowany nie ukrywa gigantycznego strachu w związku z trwającym już pięć lat dramatem.
Intensywne działania policji ostatecznie doprowadziły do aresztowania poszukiwanej sprawczyni. Jak przekazał magazyn "Rolling Stone", zatrzymaną osobą jest pięćdziesięcioczteroletnia Michelle Dick. Z udostępnionych dokumentów policyjnych wynika, że intensywne nękanie gwiazdora trwa od 2021 roku. Oskarżyciele sformułowali łącznie siedem zarzutów karnych, z czego aż cztery mają charakter poważnych przestępstw. Obejmują one kierowanie gróźb karalnych, napaść z wykorzystaniem niebezpiecznego narzędzia i pojazdu, a także wandalizm skutkujący zniszczeniem samochodu artysty. Pozostałe oskarżenia dotyczą bezpośrednio marcowego ataku, czyli śledzenia, naruszenia nietykalności cielesnej oraz oblania muzyka nieznaną substancją.
Podejrzana została osadzona w areszcie, a sąd wyznaczył możliwość wyjścia na wolność po wpłaceniu trzystu tysięcy dolarów kaucji. Detektyw pracujący przy sprawie ocenił zatrzymaną w sposób jednoznaczny, nazywając ją:
"Niebezpieczna i niestabilna psychicznie"