Podejście Kim Gordon do sztuki i hałasu z biegiem lat ulegało zmianom, jednocześnie zyskując coraz większą klarowność — pozostając jako przykład twórczych możliwości, który nawet po czterech dekadach wciąż brzmi prowokująco. PLAY ME jest bezpośredni i skondensowany w formie, poszerzając jej paletę brzmieniową o bardziej melodyjne motywy oraz motoryczny puls krautrocka. „Chcieliśmy, by utwory były krótkie. Zależało nam na szybkim tempie pracy. To materiał bardziej skupiony, a być może także bardziej pewny siebie" — mówi Gordon.
Następca wydanego w 2024 roku The Collective — albumu wyprodukowanego przez Justina Raisena i dwukrotnie nominowanego do Grammy — w charakterystyczny dla Kim Gordon sposób mierzy się ze skutkami ubocznymi dominacji miliarderów: rozpadem demokracji, technokratycznymi wizjami końca świata, faszyzmem oraz spłycaniem kultury przez sztuczną inteligencję i estetykę chill vibes. A czarny humor pozwala uchwycić absurd współczesnego życia. Choć PLAY ME często spogląda na to, co dzieje się na zewnątrz, jest to przede wszystkim płyta bardzo osobista. Wzmożone emocje pulsują tu w fizycznych, surowych improwizacjach, a zamiast jednoznacznych deklaracji pojawia się ciekawość i ciągłe poszukiwanie — Kim Gordon pozostaje w ruchu, w trakcie procesu.
Kim Gordon zapowiedziała swoją europejską i północnoamerykańśką trasę, podczas której wystąpi dwukrotnie w Polsce: 20 kwietnia w A2 - Centrum Koncertowym we Wrocławiu oraz 21 kwietnia stołecznym klubie Progresja!
Polecany artykuł: