John 5 przechodzi do historii Fendera! Gitarzysta Mötley Crüe bije absolutny rekord
Przez lata pokutował mit, że tradycyjny Telecaster nie nadaje się do ciężkiego, metalowego grania. John 5 udowodnił, że jest dokładnie odwrotnie. Gitarzysta Mötley Crüe połączył siły z marką Fender, zapowiadając aż trzy nowe sygnowane modele. Dzięki temu, stał się muzykiem z największą liczbą własnych Telecasterów w historii.
Przypomnijmy, że współpraca gitarzysty z Fenderem trwa nieprzerwanie już od dwóch dekad. A dokładne od momentu, kiedy w 2004 sprzedaży pojawił się legendarny model J5.
Jeśli zaś chodzi o nową linię, to są to: John 5 Ghost Telecaster, John 5 Phantom Telecaster oraz Phantom Custom Shop. Pierwsze dwa zostały wyprodukowane w Indonezji, a ostatni to ekskluzywny model zrobiony w USA.
Dla Johna 5 to nie tylko kolejny biznesowy krok, ale zwieńczenie życiowej pasji do legendarnych instrumentów. Tak o tej współpracy wypowiedział się w komunikacie prasowym: – Nie wiem, czy to Telecaster wybrał mnie, czy ja jego. Ten kształt po prostu niesamowicie mnie przyciągał. Odkąd byłem mały, Fender zawsze był dla mnie absolutnym szczytem i marzyłem tylko o tym, by mieć dla siebie najlepszą gitarę i dzielić się tą radością z ludźmi.
Nowe modele są już dostępne na oficjalnej stronie Fendera oraz u wybranych dystrybutorów.
John 5 jest przeciwnikiem zakazu używania telefonów na koncertach
Ciężko sobie wyobrazić, żeby publiczność obecnie na koncertach nie korzystała ze swoich telefonów komórkowych. Filmowanie czy robienie zdjęć to nieodłączone czynności. Jednym muzykom to się zdecydowanie nie podoba, inni mają bardziej liberalne podejście do tego tematu. W tej drugiej grupie zdecydowanie jest właśnie John 5.
– Wiele zespołów protestuje, kiedy fani nagrywają koncert telefonami. Nie mam nic przeciwko. Nagraj koncert i wrzuć do sieci. To twój telefon. Jest wielu ludzi, którzy nie będą mogli go zobaczyć, więc dajmy im trochę radości – powiedział gitarzysta w wywiadzie dla zachodniego Metal Hammera.