Lemmy w Hawkwind przed zatrzymaniem na granicy
Lemmy dołączył do Hawkwind w 1971 roku jako basista, choć wcześniej postrzegał siebie przede wszystkim jako gitarzystę rytmicznego. Nie grał jednak na basie w tradycyjny sposób. Traktował bas niemal jak gitarę, korzystał z mocnego przesteru i grał szybkie, rytmiczne partie zamiast tradycyjnych linii basu. Taki sposób gry stał się jednym z wyróżników brzmienia Hawkwind.
Jego rola nie ograniczała się do grania w tle. Lemmy zaśpiewał w „Silver Machine”, największym przeboju Hawkwind, który w 1972 roku dotarł do 3. miejsca brytyjskiej listy singli. Gdy trzy lata później doszło do kryzysu, nie był więc anonimowym muzykiem sesyjnym, lecz jednym z najbardziej rozpoznawalnych członków zespołu. Równocześnie coraz wyraźniej różnił się od reszty zespołu stylem życia i stosunkiem do amfetaminy.
To właśnie w okresie Hawkwind powstał utwór „Motorhead”. Lemmy napisał go podczas amerykańskiej trasy w 1974 roku, nocą na balkonie hotelu Continental Hyatt House w West Hollywood, znanego muzykom jako Riot House. Pisał na pożyczonej gitarze akustycznej Roya Wooda, a utwór później trafił na stronę B singla „Kings Of Speed”. Hawkwind nagrał ją w styczniu 1975 roku w Olympic Studios w Londynie, z Lemmym przy mikrofonie. „Motorhead” było amerykańskim określeniem osoby używającej speedu.
Zatrzymanie na granicy przesądziło o odejściu Lemmy’ego z Hawkwind
W maju 1975 roku Hawkwind jechał z USA do Kanady na koncert w Toronto. Według relacji Dave’a Brocka Lemmy spał podczas kontroli, co zwróciło uwagę funkcjonariuszy i doprowadziło do przeszukania. Znaleziono przy nim biały proszek, początkowo uznany za kokainę. Późniejsze opisy wskazują, że chodziło o amfetaminę lub siarczan amfetaminy.
Lemmy twierdził później, że po ustaleniu rodzaju substancji postępowanie umorzono, a on nie został skazany. Ówczesna prasa pisała o zatrzymaniu i możliwych problemach Hawkwind z kontynuowaniem trasy po Ameryce Północnej. Dla zespołu najważniejsze było jednak ryzyko odwołania koncertu i komplikacje podczas trasy. Menedżment miał wcześniej ostrzegać muzyków, by nie przewozili przy sobie żadnych substancji.
Po odejściu z Hawkwind Lemmy nazwał nowy zespół Motörhead
Zatrzymanie było bezpośrednim powodem rozstania, ale napięcia w Hawkwind istniały już wcześniej. Lemmy uważał, że koledzy od dawna szukali okazji, by się go pozbyć, a różnice dotyczyły także podejścia do narkotyków. W jego wspomnieniach LSD było w otoczeniu Hawkwind traktowane jako element psychodelicznej kultury, natomiast speed uznawano za coś gorszego. Dave Brock wskazywał z kolei na praktyczne problemy: po wielodniowym zażywaniu amfetaminy Lemmy zasypiał, spóźniał się na loty i komplikował organizację wyjazdów. Po incydencie Nik Turner zwołał spotkanie, a większość zespołu opowiedziała się za zakończeniem współpracy. Hawkwind wciąż odnosił sukcesy, a album „Warrior On The Edge Of Time” dotarł w Wielkiej Brytanii do 13. miejsca listy sprzedaży. Miejsce Lemmy’ego zajął Paul Rudolph, wcześniej związany z Pink Fairies.
Lemmy szybko postanowił założyć zespół, nad którym zachowa pełną kontrolę. Początkowo chciał nazwać zespół Bastard, lecz uznano, że taka nazwa zamknie mu drogę do radia, telewizji i programu „Top Of The Pops”. Ostatecznie wybrał Motörhead, czyli tytuł własnej kompozycji dla Hawkwind. Motörhead w składzie z Larrym Wallisem i perkusistą Lucasem Foxem zagrał pierwszy koncert 20 lipca 1975 roku w londyńskim Roundhouse. W repertuarze znalazły się między innymi „Motorhead”, „Lost Johnny” i „Silver Machine”. Lemmy nie planował początkowo śpiewać, ale nie znalazł odpowiedniego frontmana i sam przejął mikrofon. Późniejsze zmiany w składzie doprowadziły do powstania klasycznego tria z Fast Eddiem Clarke’em i Philthym Animalem Taylorem. Brzmienie Motörhead oparto na prostym, głośnym i szybkim rock’n’rollu.