Gitarzysta Michael Schenker odrzucił ofertę dołączenia do zespołu Ozzy’ego Osbourne’a. Dlaczego?
W 1980 roku, chwilę po wyrzuceniu ze składu Black Sabbath, Ozzy Osbourne postanowił rozpocząć karierę solową. Przez ponad cztery dekady Książe Ciemności, który zmarł w lipcu 2025, wypuścił w świat łącznie trzynaście studyjnych albumów. Wokalista współpracował z wieloma różnymi muzykami. W składzie jego zespołu znaleźli się tacy gitarzyści jak m.in. Zakk Wylde, Randy Rhoads czy Jake E. Lee. Do tego grona mógł także dołączyć Michael Schenker.
Ceniony muzyk w przeszłości grał m.in. w zespole Scorpions wraz ze swoim bratem, Rudolfem. Szybko jednak z niego odszedł (choć później na chwilę wrócił, pod koniec lat siedemdziesiątych), aby dołączyć do formacji UFO, z którą jest powszechnie kojarzony. Ponadto powołał do życia własny projekt: Michael Schenker Group. Na swoim koncie ma także solowe albumy. Ofertę od Osbourne'a otrzymał po tragicznej śmierci Rhoadsa w 1982.
Jak jednak ujawnił niedawno gitarzysta – w wywiadzie dla Guitar World – nie był zainteresowany zbytnio tą propozycją. Schenker wspominał, że był to dla niego czas życiowych wyborów. Właśnie wtedy rozstał się zarówno z UFO, jak i ze Scorpions.
– W przypadku Scorpions pomogłem im w ramach gestu wobec mojego brata. Byli zagubieni, nie potrafili nagrać albumu, więc pracowałem z nimi jako ktoś, kto ma dać im impuls do rozruchu. A kiedy zgłosił się do mnie Ozzy, zapaliła się we mnie wewnętrzna lampka ostrzegawcza, która mówiła: "Nie rób tego, bo właśnie odszedłeś z UFO i Scorpions". Miałem czas, by przetrawić swoją sytuację i ten przekaz był dla mnie jasny. Chciałem dalej robić swoje i po prostu wyrażać siebie, a nie gonić za trendami, co Scorpions i UFO próbowały robić, odkąd odszedłem – wyjaśnił Michael Schenker.
Dla gitarzysty artystyczna wolność od zawsze była wartością nadrzędną. Muzyk dodał więc, że dołączenie do zespołu Księcia Ciemności wiązałoby się z koniecznością pójścia na kompromis, na który nie był gotowy. – Zawsze wierzyłem w robienie dokładnie tego, na co mam ochotę. Na tym polega wolność ekspresji. Gdybym robił coś tylko dlatego, że tego oczekiwali ludzie, albo gdybym przestał robić swoje, bo oślepiłyby mnie sława i pieniądze – to byłoby to zaprzedanie własnej duszy – podsumował.
Michael Schenker zagra na nowym polskim festiwalu w 2026
To będzie wydarzenie, które z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom klasycznego rocka. W sierpniu 2026, w województwie świętokrzyskim, odbędzie się Sound of the Ages Festival.
Jednodniową imprezę zapowiedziano na 22 sierpnia 2026 roku. Koncerty zaplanowano w przestrzeni Stratocastle przy Zamku Ćmielów. To miejsce niezwykłe nie tylko ze względu na architekturę. Już w maju tego roku zostanie tam otwarte największe w Europie muzeum gitar. Kolekcja będzie liczyła ponad 400 instrumentów z autografami takich gigantów jak m.in. Jimi Hendrix.
Na Sound of the Ages Festival zagra m.in. właśnie Michael Schenker. Ponadto na scenie pojawią się: Ronnie Romero i Gus G, Nazareth, Masterplan, Leash Eye, Deathyard oraz Metal Factory.