"Nie mogę po prostu zejść ze sceny!" Gene Simmons szczerze o emeryturze i kosmicznych zarobkach
Gene Simmons – basista, wokalista i współzałożyciel kultowego zespołu Kiss – nie zamierza się zatrzymywać. Mimo tego, że jego macierzysta grupa zagrała trasę pożegnalną, on nie chce rozstawać się ze sceną. Działa prężnie na niwie solowej z zespołem towarzyszącym.
– Nie chciałem trzymać się z dala od sceny. To największa frajda. Bycie na tej scenie i dawanie czadu to najlepsza zabawa, jaką potrafię sobie wyobrazić w ubraniu. I dzieje się tam prawdziwa magia – powiedział Simmons w wywiadzie dla stacji radiowej 94.7 WCSX.
Muzyk podkreślił, że nie wyobraża sobie życia bez sceny i kontaktu z publicznością.
Wyobraź sobie, że jesteś malarzem, malujesz coś, z czego jesteś naprawdę dumny, a to po prostu zostaje w twoim salonie i nikt tego nie widzi. [...] Chcesz się tym podzielić z ludźmi. Jeśli urządzasz imprezę i jesteś jedyną osobą w pokoju jedzącą chipsy i pijącą Coca-Colę, to jest to niespecjalnie udana impreza. Potrzebuję ciebie na tej imprezie. Co to za impreza bez ciebie? Więc nie potrafię trzymać się z dala od sceny. Zbyt mocno to kocham – dodał.
Co ciekawe, 75-letni rockman wymyślił schemat koncertowy, który przynosi mu gigantyczne zyski przy... zerowym nakładzie logistycznym. – Zaprojektowałem model biznesowy, który jest pół-genialny. Pojawiam się na miejscu tylko z własną kostką gitarową. Nie mam menedżera, technicznych ani ciężarówek. Hotele, loty i cały sprzęt zapewnia lokalny promotor. Całość sześciocyfrowej gaży trafia prosto do mojej kieszeni. Dosłownie zarabiam na jednym gigu więcej niż w Kiss, bo nie muszę utrzymywać 60 osób ekipy, floty ciężarówek i prywatnego odrzutowca! – chwalił się muzyk w podcaście Steve-O's Wild Ride! w 2024.
Awatary Kiss zaprezentują... premierowe utwory
W grudniu 2023 formacja Kiss zagrała ostatni koncert w ramach pożegnalnej trasy. Publiczność zgromadzona w Madison Square Garden ujrzała wówczas film, w którym zapowiedziano całkiem nową erę Kiss. Zespół ogłosił, że powróci na scenę w niedalekiej przyszłości, ale pod postacią... awatarów.
Paul Stanley i Gene Simmons – w tegorocznym wywiadzie dla magazynu Pollstar – ujawnili kolejne szczegóły dotyczące tego wirtualnego show. – Otrzymacie wszystkie klasyki i kilka niespodzianek – powiedział Stanley. – Dostaniecie także nowe piosenki – dodał natomiast wokalista i basista Kiss. Co najciekawsze: zostały one już stworzone przez grupę.
Według pierwotnych zapowiedzi, pierwsze występy Kiss, w takiej formie, miały odbyć się w 2027. Są jednak pewne opóźnienia w tym zakresie. Show ma zadebiutować w Las Vegas dopiero w 2028.