Czy John Bonham byłby legendą bez Led Zeppelin? Carmine Appice szczerze ocenia słynnego perkusistę
Carmine Appice to, bez dwóch zdań, legendarny amerykański perkusista. Uważany jest za prawdziwego pioniera hardrockowej gry na perkusji. Przypomnijmy, że rozpoczął on karierę w drugiej połowie lat 60. jako muzyk formacji Vanilla Fudge. Później dołączył on m.in. do zespołu Roda Stewarta. Współpraca ta przyniosła mu ogromny sukces komercyjny.
W latach 60. ubiegłego wieku inspirację z gry Appice'a czerpały największe legendy, na czele z Johnem Bonhamem (Led Zeppelin), Ianem Paice'em (Deep Purple) czy Billem Wardem (Black Sabbath). Muzyk ostatnio udzielił dość ciekawego wywiadu magazynowi Classic Rock. Został zapytany o zestawienie i ocenę największych bębniarzy tamtej ery.
Każdy z nas był zupełnie inny. Bonzo był genialny, bo grał w genialnym zespole – oni [Led Zeppelin - przyp. red.] wywindowali go na sam szczyt. Gdyby grał w innej kapeli, to nie wiem, czy utrzymałby się tak wysoko. Ginger Baker [z Cream] był tam na samym początku rocka ze swoimi dwoma bębnami basowymi. Keith Moon [z The Who] grał po prostu niezwykle specyficznie. Ja z kolei wziąłem to, co robiłem, i nadałem temu potężną moc. No i dodałbym do tego grona jeszcze Dino Danelliego z The Rascals. To on zapoczątkował wszystko w rockowym graniu na perkusji – samą technikę, showmaństwo, kręcenie pałeczkami. Był potworem za zestawem i nigdy nie otrzymał za to należytej chwały – wyjaśnił Appice.
Carmine Appice mógł dołączyć do Led Zeppelin po śmierci Johna Bonhama? "Były takie plotki"
W 1980 formacja Led Zeppelin zakończyła działalność po przedwczesnej śmierci Johna Bonhama. Krążyły jednak plotki, że grupa będzie grała z innym perkusistą. Na giełdzie nazwisk pojawił się m.in. właśnie Appice.
– Zrobiłbym to, ale grałem z Rodem. To nie tak, że nie współpracowałem z nikim. Rod zapytał mnie, czy zamierzam dołączyć do Led Zeppelin. Odparłem, że nic na ten temat nie wiem. Krążyły takie plotki, ale nikt do mnie nie dzwonił. Rod odparł: "To dobrze. Podsycajmy to. Krążą plotki, że przejdę na emeryturę, sprzedamy więcej biletów". Tak też uczyniliśmy. Ale nigdy mnie nie zapytali o to – powiedział perkusista, jakiś czas temu, w podcaście Talk Louder.