Axl Rose kojarzy się wielu jako osoba o dość trudnym, nieco porywczym i gwałtowny charakterze? Jest to z pewnością w pewnym stopniu prawdą, w życiu frontmana Guns N' Roses jest jednak pewien aspekt, który może być co dla niektórych sporym zaskoczeniem.
Muzyk już lata temu dał się poznać jako wielki miłośnik zwierząt, w tym także kotów! Nie jest tajemnicą, że są to zwierzęta szczególne, wymagające sporej dozy cierpliwości, zrozumienia i wrażliwości. Na przestrzeni lat fani i fanki wokalisty mieli okazję poznać trzy mruczki, które znajdowały się pod opieką Axla: Dijona, Whiskey oraz Dextera. Niestety, w 2021 roku muzyk podzielił się ze swoimi odbiorcami przykrą informacją o śmierci Dextera. Kociak odszedł w wieku 14 lat - teraz wokalista po raz kolejny zmierzył się ze stratą ukochanego zwierzęcia...
Axl Rose pożegnał jednego ze swoich kotów
Frontman Guns N' Roses tym razem także za pośrednictwem swoich mediów społecznościowych poinformował o śmierci drugiego już z trójki swoich ukochanych kotów. Jak napisał Axl, we wtorek 25 sierpnia w wieku 16 lat zmarł Whiskey Maranello, o którym napisał w opisie udostępnionego zdjęcia "Syn, brat, przyjaciel".
Wiele więc wskazuje na to, że obecnie pod opieką wokalisty został już tylko jeden kot, Dijon, który skończył w tym roku imponujące 21 lat!
Muzyk o swoim wyjątkowym podejściu do kotów mówił już w 2016 roku podczas China Exchange. Stwierdził on wtedy:
Jeśli w przypadku kotów nie będziesz w pewnym stopniu otwarty na wrażliwość, nie będą z tobą przebywać. Więc jeśli chcesz się przyjaźnić ze swoim kotem, musisz być bardziej wrażliwy, niż świat cię tworzy, bądź ty tworzysz świat.