Czy Helloween powróci do sagi Keeper of the Seven Keys? "To byłby właściwy czas"
Dla fanów Helloween nazwa Keeper of the Seven Keys to prawdziwa świętość. Dwa pierwsze albumy z tej serii, które ukazały się w drugiej połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku, zdefiniowały bez dwóch zdań power metal. Dla większości miłośników twórczości tej legendarnej niemieckiej formacji to najlepsze krążki w dyskografii Helloween. Do tematu "Kluczy" grupa powróciła w pierwszej dekadzie XXI wieku.
W 2005 roku na rynku ukazał się bowiem Keeper of the Seven Keys: The Legacy, w którego nagrywaniu udział wziął już wokalista Andi Deris (dołączył on do Helloween w 1994). Czy jest szansa na czwartą część sagi?
– Trzeba zrozumieć, że "Keeper of the Seven Keys" bardzo mocno zależy od sytuacji politycznej. Gdybym miał pisać piosenkę lub album teraz, na pewno czerpałbym inspirację z obecnej sytuacji politycznej. Dzieje się teraz mnóstwo bzdur. Więc tak, to byłby właściwy moment – powiedział Deris w wywiadzie dla Metal Remains.
Deris przypomniał, że The Legacy był de facto albumem politycznym (inspiracją była wojną w Iraku). – Utwór "The King For A 1000 Years" jest głównym głosem w tej politycznej kwestii, którą chcieliśmy przekazać. Oczywiście, nigdy nie usłyszycie tam konkretnych słów czy nazwisk. Wszystko pozostaje w świecie "Strażnika". Kiedy czytasz teksty, staje się całkiem jasne dla każdego, o czym jest dany utwór, mimo że nie wymieniamy konkretnych osób. Tak, to było dla nas wtedy bardzo ważne. Mamy ten luksus, że wszystko, co dzieje się w prawdziwym świecie, możemy wcisnąć do świata fantasy, bez wskazywania palcem po nazwiskach. Nie trzeba tego mówić, ale to wciąż tam jest. Każdy, kto to czyta, wie, o co chodzi – wyjaśnił.
Niewykluczone więc, że w przyszłości formacja zaprezentuje czwarty album z serii Keeper of the Seven Keys. Na razie jednak muzycy skupiają się na promowaniu ostatniego wydawnictwa Giants & Monsters z sierpnia 2025. W kwietniu 2026 rozpocznie się trasa po Ameryce Północnej. W maju grupa ma zaplanowane z kolei występy w Japonii. Między czerwcem a sierpniem będzie można zobaczyć Helloween w trakcie europejskich festiwali (niestety, Polski zabrakło na rozpisce). Na sam koniec przyjdzie pora na Amerykę Południową (sierpień-wrzesień).