Artur Rojek wraca z najbardziej osobistą płytą w karierze
Fani Artura Rojka czekali na ten moment aż sześć lat. 18 września 2026 ukazał się jego trzeci solowy album zatytułowany „Chciałbym urodzić się żeby latałem”. To następca świetnie przyjętego „Kundla” z 2020 roku i, jak zapowiada sam artysta, jego najbardziej osobiste dzieło do tej pory. Nowa płyta to zbiór intymnych historii o dorastaniu, rodzicielstwie, relacjach i próbie pogodzenia się z samym sobą. Jak wielki jest głód muzyki Rojka, pokazała jesienna trasa koncertowa, która wyprzedała się na pniu. Na szczęście to nie koniec – w dniu premiery albumu artysta ogłosił kolejne koncerty, które odbędą się wiosną przyszłego roku.
Tytuł albumu wytatuował sobie na ciele
Już sam tytuł nowej płyty intryguje i zdradza jej niezwykły charakter. „Chciałbym urodzić się żeby latałem” to zdanie, które przed laty wypowiedział młodszy syn Artura Rojka. Artysta nie tylko je zapamiętał i zapisał, ale również wytatuował na swoim ciele. „To zdanie jest z pozoru nieporadne, wypowiedziane przez kilkuletnie dziecko, ale mieści w sobie jedne z najważniejszych życiowych potrzeb, jak przekraczanie własnych słabości czy nieograniczona wolność” – wyjaśnia Rojek. Jak dodaje, cały album jest jak rodzinny album ze zdjęciami, w którym osobiste wspomnienia stają się punktem wyjścia do uniwersalnej opowieści o życiu.
Zaczęło się od obraźliwych plakatów na ulicach
Zanim jednak poznaliśmy tę historię, Rojek zaintrygował publiczność w zupełnie inny sposób. Kilka miesięcy temu na ulicach miast pojawiły się plakaty przedstawiające wytatuowane na skórze obelgi i obraźliwe określenia. Nietypowa kampania poprzedzała premierę singla „Gruby, mały” i doskonale oddawała jego przesłanie: słowa potrafią ranić i zostać z człowiekiem na lata, niemal tak trwale jak tatuaż. W akcję włączyli się zaprzyjaźnieni z artystą twórcy, m.in. Dawid Podsiadło, Kortez, Daria Zawiałow, Sokół, Kaśka Sochacka i Urszula Dudziak. Sam utwór opowiada o wstydzie i kompleksach, a jego autor podkreśla, jak ważna jest samoakceptacja. „Ja dzisiaj już wiem, że niedoskonałość jest czymś normalnym, a normalność jest czymś wyjątkowym” – mówił Artur Rojek przy okazji premiery.
Gwiazdorskie duety i wielkie nazwiska
Nowa płyta to także spotkanie artystów z różnych muzycznych światów. Za produkcję całości odpowiada Olek Świerkot. W pracach nad tekstami Rojka wspierali m.in. Daria ze Śląska i Kortez, którego można usłyszeć w utworze „Nauka tęsknoty”. Prawdziwą niespodzianką jest jednak duet z Dawidem Podsiadło w piosence „Yeti”. Utwór po raz pierwszy zabrzmiał na żywo w spektakularnych okolicznościach – podczas stadionowego koncertu Podsiadły w Chorzowie, przed blisko stutysięczną publicznością. Na tym nie koniec wielkich nazwisk – za orkiestracje na płycie odpowiada jeden z najwybitniejszych polskich kompozytorów, Zbigniew Preisner.
Jesień wyprzedana, czas na wiosenną trasę
Ogłoszona w maju jesienna trasa „CHCIAŁBYM URODZIĆ SIĘ ŻEBY LATAŁEM TOUR 2026” spotkała się z ogromnym zainteresowaniem i wyprzedała się w całości jeszcze przed startem. W odpowiedzi na prośby fanów, w dniu premiery płyty Artur Rojek zapowiedział kolejne koncerty. Wiosną 2027 roku artysta ponownie ruszy w Polskę, tym razem z trasą „MIRAFIORI TOUR 2027”, która zawdzięcza swoją nazwę jednemu z najnowszych singli. Sprzedaż biletów na wiosenne koncerty ruszy 18 września o godzinie 12:00.
„MIRAFIORI TOUR 2027” – daty i miasta:
- 2 kwietnia 2027 - Częstochowa, Filharmonia
- 18 kwietnia 2027 - Zabrze, Dom Muzyki i Tańca
- 20 kwietnia 2027 - Gdynia, Teatr Muzyczny
- 4 maja 2027 - Lublin, Centrum Spotkania Kultur
- 8 maja 2027 - Szczecin, Filharmonia
- 14 maja 2027 - Bielsko-Biała, Cavatina Hall