W 2020 roku po wieloletniej chorobie w wyniku udaru mózgu zmarł Eddie Van Halen. Jeden z najsłynniejszych gitarzystów w historii, od 1972 roku stojący na czele zespołu Van Halen odszedł w wieku 65 lat. Śmierć muzyka oznaczała równoczesny koniec dalszych jakichkolwiek działań formacji i choć mówiło się o możliwym jej koncercie w hołdzie Eddiemu, to ten ze względu na różne niesnaski między dawnymi jej członkami do dziś nie doszedł do skutku.
Nieoczekiwanie cztery lata po śmierci gitarzysty w przestrzeni publicznej pojawił się temat wydania... nowej płyty Van Halen. Wieści na ten temat przekazał przy promocji swojej autobiografii perkusista grupy i brat zmarłego, Alex Van Halen. Jak mówił w licznych wywiadach, na ten złożyć by się miały niewydane, niekiedy nawet nieukończone, archiwalne nagrania Van Halen. Sporym echem odbiły się słowa bębniarza, jakoby chciał on wykorzystać sztuczną inteligencję, a konkretniej to ChatGPT, aby ten pomógł mu ukończyć... solówki podobne do tych, które mógłby nagrać jego brat! Alex dodał wtedy też, że rozważał zaproszenie do nagrania wokali na taki projekt samego... Roberta Planta!
Album z archiwalnymi nagraniami Van Halen naprawdę nadchodzi!
Wiosną ubiegłego roku głos w sprawie wydawnictwa zabrał znany z Toto Steve Lukather, który rzekomo miał zgodzić się zagrać na nim partie gitary, po czym temat zniknął - aż do teraz.
Teraz w nowym wywiadzie dla kanału youtubowego KazaGastão Alex Van Halen potwierdził, że wspomniany wyżej gitarzysta naprawdę pracuje z nim nad archiwalnymi materiałami Van Halen! Do tego już nagrane mają być tak partie perkusji i gitary, jak i basu, a zdaniem bębniarza w tym akurat swój udział ma jego bratanek i syn Eddiego, Wolfgang Van Halen.
Muzyk nie ukrywa, że wciąż nie ma za to wokalisty, który zgodziłby się wziąć udział w projekcie. Alex chciał do niego zaangażować Paula Rodgersa, ten jednak ze względu na problemy zdrowotne miał odmówić. Perkusista nie wspomniał o Sammym Hagarze ani Davidzie Lee Rothcie, po raz kolejny wyznał jednak, że najchętniej usłyszałby na takiej płycie Roberta Planta, ten jednak jest obecnie skupiony na promocji swojego najnowszego albumu. Dopytywany o to, dlaczego kompozycje te wcześniej nie ujrzały światła dziennego wyjaśnił, że były one w naprawdę surowym stanie i choć powstały z myślą o nowym albumie Van Halen, to prace nad nim przerwała śmierć jego brata.