Vinnie Vincent największą rozpoznawalność zyskał jako gitarzysta zespołu Kiss. Muzyk dołączył do składu formacji w 1982 roku, po pierwszym odejściu z niego wieloletniego gitarzysty Ace'a Frehleya. Vincent był częścią nagrań albumu Creatures of the Night z 1982 roku, choć nie znalazł się na liście głównych kompozytorów. Gitarzysta brał także udział w trasie "The Creatures of the Night Tour/10th Anniversary Tour", podczas której zaczął być znany jako 'The Wizard'. Jako członek Kiss Vinnie został ujęty dopiero na kolejnym wydawnictwie, czyli wydanym rok później Lick it Up.
To właśnie Vinnie Vincent był częścią Kiss w czasie, kiedy to zespół podjął decyzję o drastycznej zmianie swojego wizerunku, mianowicie zaprzestaniu występowania w charakterystycznych makijażach i kostiumach. Gitarzysta nie zagrzał jednak miejsca w Kiss na długo - odszedł z zespołu już w 1984 roku ze względu na niechęć do podpisania umowy, która niekorzystnie ujmowała jego rolę w Kiss.
Czy gitarzyście uda się sprzedać album za imponujące... dwa miliony dolarów?!
Po odejściu z grupy gitarzysta powołał do życia własną formację, Vinnie Vincent Invasion, która zadebiutowała dwa lata później albumem, zatytułowanym po prostu nazwą zespołu. Po jego rozpadzie w 1989 roku muzyk próbował działać jako artysta solowy, jednak bez większego powodzenia. W 1996 roku wydał on EP-kę Euphoria, która miała stanowić przedsmak całej płyty, zatytułowanej Guitarmageddon. Niestety, choć lata mijają, to wydawnictwo nadal nie ujrzało światła dziennego.
Zmienić to w ubiegłym roku chciał sam zainteresowany. Postanowił on wyjść do fanów i fanek z "propozycją nie do odrzucenia". Zaoferował on, że będzie sprzedawał single z płyty za ponad 200 dolarów - decydując się na ich wysyłkę dopiero, gdy poziom zakupionych egzemplarzy osiągnie tysiąc jednostek. Gdy na gitarzystę posypał się grad krytyki, on sam nazwał komentujących "roszczeniowymi bachorami", którzy nie rozumieją tego, że taki krok jest jedyną opcją na przetrwanie jego jako artysty w dobie platform streamingowych.
Temat nieco ucichł, powrócił teraz, ze zdwojoną siłą, gdy Vinnie Vincent postanowił wyjść z inną propozycją. Tym razem oferuje on możliwość zakupu materiału z mitycznego Guitarmageddonu za... 2 miliony dolarów! Jak zaznacza gitarzysta, po sfinalizowaniu transakcji osoba, która zakupi materiał będzie miała do niego prawa niemal równoznaczne z tymi, jakie ma wydawca, choć nie do końca. To Vinnie Vincent miałby zachować prawa do podejmowania decyzji co do planów marketingowych, związanych z wydawnictwem, a w przypadku chęci dysponowania nimi, kupujący byłby zobowiązany do zawarcia oddzielnego umowy - i zapłacenia za takie "przywileje" innej kwoty.