Spis treści
Potrójny spektakl na niebie 12 sierpnia. Internauci wieszczą koniec świata
12 sierpnia warto spojrzeć w niebo! Zwłaszcza, jeśli akurat będziecie wtedy w Hiszpanii lub Portugalii. Tego dnia zbiegną się w czasie trzy wyjątkowe zjawiska: całkowite zaćmienie Słońca, apogeum roju Perseidów oraz poranna parada sześciu planet. Niestety, nie wszystkie będą w pełni widoczne z każdego miejsca na Ziemi – w Polsce będziemy mogli podziwiać tylko częściowe zaćmienie. Ta astronomiczna kumulacja wywołała spore zamieszanie w mediach społecznościowych, gdzie błyskawicznie zaczęły krążyć teorie o rzekomo nadchodzących nieszczęściach. Niektórzy komentatorzy pół żartem, pół serio wieszczą armagedon, pisząc o „końcu świata” i radząc, by przygotować się na dźwięk apokaliptycznych trąb.
Złe znaki z nieba. Zbieg zjawisk kojarzony z wierzeniami starożytnych cywilizacji
Wśród licznych komentarzy można znaleźć też takie, które sugerują, że obserwujemy właśnie kosmiczny „reset” lub spektakularne "zakończenie astronomicznego sezonu" niczym w serialu. Głos zabrali również użytkownicy przypominający historyczne znaczenie podobnych zdarzeń. Zwracano uwagę, że w kulturach starożytnych zaćmienia i rzadkie układy ciał niebieskich traktowano jako złowrogie omeny. Jeden z komentujących zauważył, że dla dawnych Majów taka konfiguracja mogłaby oznaczać nadejście apokalipsy, globalnego konfliktu zbrojnego, powszechnego głodu czy gniewu bogów.
Czego możemy się spodziewać? Czy końca świata, nie wiadomo, ale na pewno trzech zjawisk astronomicznych.
Jako pierwsze na niebie zagości całkowite zaćmienie Słońca. Wtedy to Księżyc całkowicie przesłoni słoneczną tarczę, tworząc niezapomniany widok. Zjawisko to będzie najbardziej spektakularne dla obserwatorów w zachodniej Islandii, północnej Hiszpanii i w Portugalii.
W godzinach wieczornych na niebie zapanują Perseidy, które osiągną swoje coroczne maksimum. Przy sprzyjających warunkach, takich jak bezchmurne niebo, obserwatorzy mogą liczyć na dostrzeżenie nawet stu świetlnych smug w ciągu godziny. Najwięcej „spadających gwiazd” z roju Perseidów będzie można zaobserwować w czasie od godziny 23:00 aż do porannego brzasku.
A na końcu będzie poranna parada planet. W jednej linii na niebie znajdą się: Merkury, Jowisz, Mars, Saturn, Uran i Neptun. O ile Marsa i Saturna bez trudu dostrzeżemy gołym okiem, o tyle do podziwiania Urana i Neptuna niezbędne będzie użycie odpowiedniego sprzętu.