Youtuber chwalił się, jak pędzi Lamborgini. Teraz pożegna się z prawem jazdy

2020-10-28 14:40
Ilustracja do artykułu
Autor: screen: youtube.com/watch?v=-80miaG2wF0

Powiedzieć, że youtuberzy często przeginają, to jak nic nie powiedzieć. Pewien gość postanowił popisać się przed swoimi widzami, pędząc Lamborgini i łamiąc przepisy. To oczywiście posłużyło za materiał dowodowy dla policji.

Youtuberzy mają to do siebie, że często przeginają i potrafią pokazywać dziwne i kontrowersyjne rzeczy. Tak jest z pewnością w tym przypadku, a w zasadzie chodziło raczej o popisywanie się dobrą furą, którą co najciekawsze, pożyczyło się od kumpla.

OBECNOŚĆ 3: NA ROZKAZ DIABŁA: JEST PIERWSZY FILM PROMOCYJNY

Zabytkowy autobus na warszawskich ulicach

220 km/h na liczniku, a tam ograniczenie do 80 km/h. Youtuber mocno przegiął i zainteresowała się nim policja.

hiszpański youtuber Vicesat, specjalizuje się w filmach motoryzacyjnych, gdzie testuje różne samochody. Wiadomo, zainteresowanie jest duże tym bardziej, gdy na testy wjeżdża Lamborghini Huracan. Wszystko super, gdyby nie fakt, że testy odbywały się w miejscu gdzie ograniczenie było do 80 km/h, a na liczniku było grubo ponad 220 km/h.

KAZACHSTAN OFICJALNIE PRZYJMUJE 'VERY NICE', JAKO SLOGAN TURYSTYCZNY. WSZYSTKO DZIĘKI BORATOWI

2 miliony wyświetleń i już zainteresowała się tym policja, co raczej nie jest niczym dziwnym. Funkcjonariusze szybko zidentyfikowali to, kto siedział za kółkiem i teraz youtuberowi grozi utrata prawa jazdy i nawet 12 miesięcy pozbawienia wolności. No i warto jedno zauważyć, nie była to pełna moc tego samochodu, także test fajny, ale bez pełnej mocy i z konsekwencjami. Zobaczcie test Lambo, który stał się tak problematyczny dla youtubera: