Koniec z „falami Dunaju” na A1? Jest wykonawca wielkiej naprawy za ponad 36 mln zł

2026-06-15 10:53

To dobra wiadomość dla tysięcy kierowców korzystających z autostrady A1 między Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wybrała wykonawcę pierwszego etapu naprawy słynnych „fal Dunaju”, czyli niebezpiecznych deformacji nawierzchni, które od lat utrudniają jazdę. Prace obejmą ponad trzykilometrowy odcinek w rejonie Dobieszowic i pochłoną ponad 36 mln zł.

Autostrada A1 Pyrzowice - Piekary Śląskie jest nazywana przez kierowców falami Dunaju
Autor: GDDKiA/Paweł Klarecki/ Materiały prasowe Autostrada A1 Piekary Śląskie

Rusza naprawa najbardziej zdeformowanego fragmentu A1

Katowicki oddział GDDKiA wyłonił wykonawcę prac na jednym z najbardziej problematycznych fragmentów autostrady A1. Za realizację zadania odpowiadać będzie konsorcjum firm Colas Polska oraz Antex II, które złożyło ofertę opiewającą na około 36,3 mln zł.

Jeżeli do 22 czerwca nie wpłyną odwołania od decyzji o wyborze wykonawcy, umowa z firmami ma zostać podpisana na przełomie drugiego i trzeciego kwartału. Będzie to pierwszy krok w kierunku kompleksowej naprawy całego zdeformowanego odcinka pomiędzy Pyrzowicami a Piekarami Śląskimi.

Problem dotyczy około 16 kilometrów autostrady A1, gdzie kierowcy od lat odczuwają charakterystyczne pofałdowanie nawierzchni. Nierówności powstały wskutek pęcznienia jednego z materiałów wykorzystanych podczas budowy korpusu drogi.

Z powodu pogarszającego się stanu trasy wprowadzono ograniczenia prędkości. Na większości odcinka kierowcy mogą jechać maksymalnie 110 km/h, a w miejscach największych deformacji obowiązuje limit do 80 km/h.

Potoczne określenie „fale Dunaju” na stałe wpisało się już w język kierowców podróżujących tą trasą. Teraz drogowcy chcą całkowicie usunąć przyczynę problemu i przywrócić autostradzie parametry, które mają zapewnić jej trwałość przez kolejne dekady.

Autostrada A1 na zdjęciach:

Co zostanie zrobione na odcinku w Dobieszowicach?

Remont obejmie ponad trzy kilometry autostrady. Zakres robót jest bardzo szeroki – drogowcy rozbiorą całą konstrukcję jezdni, warstwę mrozoochronną oraz część nasypu drogowego.

Nowa konstrukcja powstanie z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Zastosowana zostanie m.in. specjalna warstwa antypoślizgowa z piasku równoziarnistego, geomembrana zabezpieczająca przed przenikaniem wody oraz specjalny geomaterac wzmacniający konstrukcję drogi.

Przebudowany zostanie również system odwodnienia, kanalizacja deszczowa oraz elementy infrastruktury drogowej. Drogowcy odtworzą oznakowanie poziome i pionowe, zamontują nowe bariery ochronne, a także wymienią inne elementy wyposażenia trasy.

Naprawa za publiczne pieniądze. Gwarancja już wygasła

Problematyczny odcinek A1 między Piekarami Śląskimi a Pyrzowicami oraz równoległy fragment drogi ekspresowej S1 przy węźle Pyrzowice-Lotnisko powstały w latach 2009–2012. Ich budowa kosztowała około 1,5 miliarda złotych i była realizowana przez konsorcjum Budimex oraz Mostostalu Warszawa.

W okresie obowiązywania gwarancji pojawiające się nierówności były usuwane przez wykonawcę. Obecnie okres gwarancyjny już się zakończył, dlatego koszt kompleksowej naprawy musi pokryć GDDKiA ze środków własnych.

Cały 16-kilometrowy odcinek został podzielony na 13 niezależnych zadań. Naprawa fragmentu w Dobieszowicach jest pierwszym etapem wieloletniego procesu, który ma sprawić, że z autostrady A1 znikną słynne „fale Dunaju”.

Źródło: Koniec z „falami Dunaju” na A1? Jest wykonawca wielkiej naprawy za ponad 36 mln zł