Straż miejska prowadzi kontrole, nie brakuje mandatów
Jak wynika z nowego komunikatu strażników, od początku stycznia realizują dziennie średnio 160 kontroli. Celem działań sprawdzających jest upewnienie się, że mieszkańcy są bezpieczni w obliczu zimowych zagrożeń. "Nakładane są mandaty, kierowane wnioski do sądu i udzielane pouczenia. Przede wszystkim jednak funkcjonariuszom zależy na tym, by jak najszybciej usunąć odnotowane na miejscu zagrożenia" - czytamy.
Stołeczny ratusz doprecyzował, że od 1 do 28 stycznia przeprowadzono łącznie 4519 kontroli. Do sądu trafiły 74 wnioski o ukaranie zarządców, którzy nie dopełnili obowiązku odśnieżania czy zabezpieczenia miejsc niebezpiecznych. Na miejscu nałożono też 44 mandaty. W przypadku 253 mniejszej wagi naruszeń ograniczono się do zastosowania środków oddziaływania wychowawczego. 1304 kontrole zakończyły się bez uwag, a wyniki 2844 przekazano zarządcom do dalszej realizacji.
Uwaga na potężne sople zwisające z budynków
Strażnicy nie ukrywają, że jedno z najpoważniejszych zagrożeń powodują sporych rozmiarów sople na budynkach. Niemałe niebezpieczeństwo mógł spowodować m.in. ten z Gocławka, zwisający na wysokości trzeciego piętra. Pod nim znajdowały się chodnik, a także wejście do przedszkola. W ramach pojętych działań funkcjonariusze dotarli do administratora, który wezwał na miejsce konserwatora.
"Strażnicy wygrodzili teren i wraz z konserwatorem udali się na górę. Jak ustalono, najlepszy dostęp do sopla był z prywatnego balkonu. Na szczęście lokator był w domu. Samo usunięcie nawisu nie wymagało już żadnych skomplikowanych technologii, lecz grubego kija. Ekipa konserwatorska dość szybko skuła lód i można było przywrócić bezpieczny ruch w okolicy" - podkreślili funkcjonariusze.
Jednocześnie przypomnieli, że kontrola fasad budynków należy do obowiązków zarządców. Dla bezpieczeństwa mieszkańców i przechodniów działania powinny być podejmowane dynamicznie, tak aby nikomu nie stała się krzywda.
Stołeczni policjanci rozbili gang handlujący ludźmi - zobacz zdjęcia: