Polskie jeziora pełne mikrowłókien. Zaskakujące wyniki badań

2026-07-21 10:40

Polscy naukowcy podjęli się zbadania obecności mikrowłókien w jeziorach, które mogą pochodzić z prania ubrań. Ich celem było sprawdzenie, czy zanieczyszczenie to wzrasta w pobliżu miast i miejsc turystycznych oraz czy obszary chronione skutecznie ograniczają ilość tych drobin.

Polskie jeziora pełne mikrowłókien
Autor: Dmitry Limonov/ Pexels.com

Jak mikrowłókna trafiają do jezior?

Podczas prania ubrań w pralkach, niewidoczne gołym okiem włókna odrywają się od tkanin i mogą trafić do wody. Choć niektóre osiadają na tkaninie jako kłaczki, mniejsze cząsteczki często odpływają z wodą lub unoszą się w powietrzu. W ten sposób mogą przedostać się do rzek i jezior, a następnie zostać spożyte przez organizmy wodne. Niektóre z tych włókien zawierają barwniki i dodatki chemiczne, które są stosowane w produkcji tkanin, a także mogą wiązać inne zanieczyszczenia.

Badania nad zanieczyszczeniem jezior

Zespół polskich naukowców postanowił zbadać, czy jeziora położone blisko miast, dróg i ośrodków turystycznych są bardziej narażone na obecność mikrowłókien. W ramach badań przeprowadzono pomiary w 11 jeziorach, w tym siedmiu na Mazurach, trzech w Wigierskim Parku Narodowym oraz jeziorze Hańcza w Suwalskim Parku Krajobrazowym. Latem 2020 roku z każdego jeziora pobrano po cztery próbki wody przy brzegu. W każdej próbce przefiltrowano 100 litrów wody przez drobną sieć filtrów.

Wyniki badań i ich znaczenie

W każdym z badanych jezior stwierdzono obecność mikroplastiku, choć nie w każdej próbce. Liczba wykrytych włókien i fragmentów wynosiła od 47 do 875 na metr sześcienny wody. Najwyższe stężenia odnotowano w jeziorach położonych w pobliżu miast, takich jak jezioro Czos w Mrągowie czy jezioro Mikołajskie. Na obszarach chronionych znajdowano mniej włókien, ale zanieczyszczenie wciąż tam występowało.

Główne źródła mikrowłókien

Do identyfikacji materiałów, z których powstały drobiny, zastosowano spektroskopię Ramana. Wśród 297 analizowanych włókien, najwięcej stanowiły te z celulozy i jej pochodnych, a także polipropylen i PET. Obszary chronione wykazywały mniejsze zanieczyszczenie, jednak mikrowłókna wykrywano nawet w odizolowanych jeziorach. Naukowcy sugerują, że część zanieczyszczeń mogła zostać przyniesiona przez wiatr i opady.

Wnioski z badań

Badania wykazały, że zanieczyszczenie jezior mikrowłóknami wzrasta wraz z obecnością człowieka. Naukowcy sugerują, że rozwiązania należy szukać w lepszym oczyszczaniu ścieków i gospodarowaniu odpadami. Ochrona jeziora zaczyna się już przy pralce i oczyszczalni, a także przy drodze prowadzącej na plażę. Wyniki badań opublikowano w czasopiśmie „Chemosphere”, a ich autorami są naukowcy z Politechniki Poznańskiej oraz Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Źródło PAP.

Edyta Górniak będzie prowadzić warsztaty o duchowości. Ludzie piszą do niej z intymnymi historiami!
Źródło: Polskie jeziora pełne mikrowłókien. Zaskakujące wyniki badań