Spis treści
Ile wyniosła inflacja w lipcu 2026 roku?
- Lipcowa inflacja w 2026 roku osiągnęła poziom 3,0 proc. w ujęciu rocznym, co oznacza wyraźne przyspieszenie w stosunku do czerwcowych 2,5 proc.
- To właśnie koszty tankowania najmocniej podbiły statystyki. Paliwa odnotowały skok o 15,8 proc. rok do roku i aż o 13,9 proc. względem poprzedniego miesiąca.
- Dla domowych budżetów pocieszeniem jest spadek cen żywności oraz napojów bezalkoholowych o 0,4 proc. rok do roku.
- GUS zapowiada, że kompletne dane o inflacji w lipcu poznamy 13 sierpnia.
Opublikowano najświeższe informacje na temat tempa wzrostu cen w naszym kraju. Główny Urząd Statystyczny przedstawił wstępne szacunki dotyczące wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych. Z raportu wynika, że inflacja w lipcu 2026 roku wyniosła 3,0 proc. w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku. Oznacza to, że za identyczny zestaw zakupów i usług musimy obecnie zapłacić o 3,0 proc. więcej niż przed rokiem.
Wynik ten pokrywa się z oczekiwaniami ekspertów, więc nie wywołał poruszenia na rynku. Należy jednak podkreślić, że dynamika wzrostu cen nabrała tempa. W czerwcu wskaźnik roczny kształtował się na poziomie 2,5 proc. Jeśli spojrzymy na dane miesiąc do miesiąca, ceny w lipcu poszły w górę o 0,8 proc.
Co najbardziej podrożało? Ceny paliw głównym winowajcą
Mimo że sam wynik inflacji na pierwszy rzut oka nie przeraża, to szczegółowe dane mogą przyprawić o ból głowy, zwłaszcza zmotoryzowanych. Najbardziej dotkliwe dla portfeli okazały się wizyty na stacjach paliw. To właśnie koszty utrzymania prywatnych aut napędzały lipcową drożyznę – paliwa podrożały o imponujące 15,8 proc. rok do roku.
Jeszcze mocniej uderza dynamika miesięczna. W stosunku do czerwca koszty tankowania poszybowały o 13,9 proc. To drastyczna różnica, biorąc pod uwagę, że jeszcze miesiąc wcześniej notowaliśmy spadki na pylonach (o 7,4 proc. m/m). To właśnie to uderzenie w ceny paliw zdeterminowało lipcowy wzrost inflacji.
Ceny żywności spadają. Co to oznacza dla portfeli Polaków?
Na szczęście nie wszystkie wieści są złe. Podczas gdy koszty transportu szybują, rachunki za zakupy w marketach dają odetchnąć. Według GUS w lipcu 2026 roku żywność i napoje bezalkoholowe potaniały o 0,4 proc. w skali roku.
To kontynuacja pozytywnego trendu w tej kluczowej dla każdego gospodarstwa domowego sekcji wydatków. W zestawieniu z czerwcem ceny w tej kategorii spadły o 0,8 proc. To właśnie dzięki tańszemu jedzeniu udało się złagodzić szok paliwowy i utrzymać wskaźnik inflacji na pułapie 3,0 proc.
Co dalej z inflacją? Pełne dane już wkrótce
Poziom 3,0 proc. to sygnał, że presja inflacyjna wciąż jest obecna, zmieniają się jedynie jej wektory. Z drugiej strony, koszty energii (prąd, gaz) zachowują stabilność – w ujęciu rocznym wzrosły o 4,0 proc., a miesięcznym zaledwie o 0,1 proc.
Należy pamiętać, że obecne wyliczenia GUS mają charakter wstępny. Rozszerzony raport, obnażający dokładne zmiany cen w poszczególnych kategoriach, ujrzy światło dzienne 13 sierpnia. Wtedy ostatecznie dowiemy się, jakie inne czynniki podbijały letnie paragony. Bez wątpienia jednak tegoroczne wojaże samochodowe uderzyły po kieszeni mocniej, niż ktokolwiek przewidywał jeszcze kilka tygodni temu.
