Spis treści
Rozpędzony byk zaatakował uczestnika festynu w Peru
Te przerażające sceny rozegrały się w trakcie obchodów święta San José w Peru. Odbywają się tam tradycyjne gonitwy z udziałem byków, które nawiązują do hiszpańskich zwyczajów i niezmiennie budzą skrajne emocje, dzieląc ludzi na zwolenników wieloletniej tradycji i krytyków potępiających je jako barbarzyństwo. Takie imprezy regularnie kończą się niebezpiecznymi incydentami. Tak było i tym razem. W mediach społecznościowych udostępniono nagranie, na którym widać przebieg mrożącego krew w żyłach ataku. Rozjuszone zwierzę biegnące z resztą stada nagle z potężną siłą uderzyło uczestnika imprezy. Na amatorskim wideo dokładnie widać, jak potężny byk wyrzuca mężczyznę wysoko w powietrze, po czym bezwładnie rzuca nim o twardą ziemię.
Cesar del Rio Ganoza cudem uniknął śmierci w trakcie gonitwy
Zaatakowany to około 50-letni Cesar del Rio Ganoza, który po brutalnym zderzeniu ze zwierzęciem natychmiast stracił przytomność. W tle opublikowanego nagrania wyraźnie słychać krzyki świadków, a całe zdarzenie wyglądało na tyle dramatycznie, że obserwatorzy nie dawali Peruwiańczykowi najmniejszych szans na przetrwanie. Zgromadzeni uczestnicy gonitwy zareagowali, wynosząc nieprzytomnego z trasy biegu i oddając go w ręce ratowników. O dziwo, obrażenia 50-latka okazały się zaskakująco niegroźne. Pacjent po pewnym czasie pokazał w internecie swoje zdjęcie ze szpitalnego łóżka, na którym zaprezentował zabandażowaną twarz. Jak się okazało, nie był on jedynym poszkodowanym podczas tego lokalnego święta, bo inny, 25-letni mężczyzna, uszkodził sobie rękę i wymagał założenia szwów. Peruwiańskie gonitwy, czerpiące bezpośrednie wzorce z hiszpańskiej Pampeluny, co roku przyciągają ogromne tłumy entuzjastów mocnych wrażeń. Mimo głośnej krytyki ze strony obrońców praw zwierząt tego typu wydarzenia nadal cieszą się zainteresowaniem.